…gdy szedłem ,
spotkałem kij. Mocny, niezbyt ciężki. Idealny do chodzenia razem. Innym razem, gdy byłem z kijem, spotkaliśmy
sznurek uczepiony małej z listkiem gałązki. Wziąłem go i z niego zrobiłem
rękojeść, przyjemną do trzymania. Przyjemną niźli nagi kij. Gdy wychodziłem na
drogę. Gdy ruszałem w drogę, zabierałem go ze sobą a on dawał mi wiele rzeczy,
jakich bym nigdy nie spodziewał się ,że da mi kij. Od pomocy po bezpieczeństwo.
Ot ochrony, po ratunek. Kilkanaście lat wychodził ze mną i ze mną wracał .
Kilkanaście lat…
"Mordując swoje dziecko, nie przestajesz być matką. Jesteś matką zamordowanego dziecka."
Komentarze
Prześlij komentarz