Przejdź do głównej zawartości

Posty

Otwieracz z wyprofilowanym pokrętłem.

       Czas by ubrać świerki przed domem. Obejść przy okazji wszystkie kąty. Czas przysiąść na ściętym drzewie , przy ognisku wcześniej rozpalonym. Czas na samotność i czas na wspólność. Na zatrzymanie , cierpliwość, delikatność. Wbrew pozorom nic od lat się nie zmieniło i nadal wspominamy ,że dawno , dawno temu, pewna kobieta pozwoliła by dokonało się coś czego przecież nie mogła rozumieć. Za płotem szum spieszących aut. Za oknem inne okna a za nimi zabiegani ludzie a u mnie już stajenka a u mnie już samotność bo jak inaczej jak nie samej przyglądać się temu wielkiemu szczęściu jakie się stało. PS   Pewien pan z wielkim zaangażowaniem zabrał się za zrobienie czegoś i tak robił to coś i robił i dni mijały a on bawił mnie swoim zaangażowaniem, namiętnością z jaką przykładał się do pracy aż nagle skończył i odszedł i nie ma go już niedaleko. Dziecięcy zapał . Jak bardzo mi za nim tęskno. PS Kochana , co byś chciała dostać na urodziny?. Ja kupiłam sobie otwieracz do konserw. Nie w
Najnowsze posty
  Na parkingu pod przedszkolem pojawił się samochód z oznaczeniami ,że należy do kogoś kto chce mieć prawo do mordowania słabszych. Wszedł, usiadł. – -czy nie widzi pan ,ze stanął autem z widoczną deklaracją ,że chce pan mordowania dzieci, że nie sprawi Panu kłopotu zamordowanie słabszego,   przed obiektem w którym są dzieci ?-Czy jest Pan zdecydowany na zaproszenie wszystkich rodziców i zapytanie   czy ktoś kto chce mordowania dzieci może współpracować z nasza placówką , przedszkolem, żłobkiem ?- Nie był zainteresowany. Wyszedł. Zapomniał się pożegnać. Jeśli chcesz mordować dzieci-trzymaj się z daleka od każdego dziecka .Nie wiem dlaczego nie oczekiwać sądowego zbliżania się takich ludzi do dzieci .Może ktoś powinien o to wystąpić bo jeśli dziecko zapyta-co oznacza ten znaczek ?-matka ma odpowiedzieć ,że oznacza kogoś kto chce Cie zabić ? Jak określa się kogoś kto publicznie deklaruje chęć zamordowania innego człowieka ?.- W pewnej rodzinie dziecko zapytało i dostało odpowiedź-to gdyb
  …Śniłam ,że coś się stało ale tego nie pamiętałam jednak pamiętałam ,że trzymając się dwoma rękami czegoś, wisiałam nad olbrzymią przepaścią. Nie tylko ja sama bo obok inne kobiety, mężczyźni, dzieci. Wisieliśmy z oczywistą pewnością ,że za chwilę spadniemy i zginiemy ale pojawił się ratunek a wraz z nim nadzieja dla nas wszystkich. Ludzie na krawędzi . Ludzie ale nie zachowujący się jak ludzie. Przynieśli krzesła , megafon. Kanapki. –Szanowni wiszący, usłyszeliśmy głos. –Jesteśmy tu by wam pomóc i oczywiście pomożemy ale wszystko musi być zgodne z naszymi przekonaniami. –Ratowanie was wiąże się z ryzykiem dlatego kilkadziesiąt procent ratowników odmówiła pomocy i wróciła do domu.-Nie martwcie się, działali zgodnie z obowiązującym prawem.-Wraz z ratownikami przyjechali lekarze ale również wśród nich pewien procent nie jest zainteresowany ratowaniem was ale niech będzie inspirującym ,że wielu z tego odsetka pojechało na dół przepaści by skorzystać z ciał, które spadną do badań i do in

Sen.

  …Śniłam dzisiaj Ciebie. Szłaś. Spacerowałaś   miedzy brzozami brodząc w suchych liściach. Niedaleko biegał pies ale nie wiem czy to Twój czy przypadkowo lub zauroczony Twoim pięknem, Ci towarzyszył.- dlaczego jesteś piękna- dlaczego dla mnie jesteś piękna-dlaczego ?-widziałam w Tobie siebie spacerującą w alejach pełnych liści. Szumiących , szeleszczących, przesypujących się przez buty. Śniłam Ciebie idącą w ciepłej kurtce ale i pięknej , wiosennej w kolorach lekkich i kwiecistych,   sukience. Śniłam Ciebie w ciepłej wełnianej czapce. – Jesteś taka interesująca, intrygująca, prowokująca pytania ale jak przeszkodzić kobiecie idącej liścianą aleją-niepodobna. Kocham Cię i już tęsknię za kolejnym snem a za ten Ci dziękuję. PS Czarny piątek, żółty wtorek, zielona środa . Zawsze mi się wydawało i nadal wyznaję zasadę, że to ja decyduję kiedy i co chcę, potrzebuje kupić. Tym samym obrażają mnie promocje rabaty i inne podchody bym zrezygnowała z tego co ja potrzebuję, co jest mi niezbędn

Wybór.

  …Nie będzie świata w którym ludzie nie będą umierali ale fajnie by było, żyć w świecie w którym nikt nie przyczynia się do śmierci innego człowieka. Gdyby ludzie sobie pomagali, wspierali siebie ale tak nie będzie jeśli zamordowanie innego człowieka będzie :”moim wyborem”. Nie kwestionuje prawa wyboru ale w tym przypadku wybór jest w zupełnie innym miejscu. Siostry syjamskie zrośnięte ale posiadające jedno serce, można rozdzielić. Żyją zrośnięte już kilkanaście lat i pojawili się „specjaliści namawiający do operacji rozdzielenia. Konsekwencją dania jednej z nich innego, lepszego życia, będzie zabicie tej drugiej która może być tą pierwszą bo wybór jest identyczny. Dokonały wyboru. Obie zdecydowały się oddać życie dla siostry. Operacji nie przeprowadzono, żyją i są szczęśliwe tak jak potrafią. Mamy wybór człowiek w nas nie przeżyje jednak wbrew pozorom my bez niego też nie przeżyjemy. Najczęściej decyzja jest taka jak u sióstr z jednym sercem. Bywa też inna i wtedy wkraczają oszuści b

Dno sufitem.

  … Wystarczyło kilkanaście lat by normy przebiły dno i dno zaczęły ustawiać na miejscu sufitu. Tylko kilkanaście lat bez zasad. Stanowczych zasad.    PS   Nie jestem twarda. Nie jestem konsekwentna. Chcę , tęsknię by Cię poznać, by się z Tobą spotkać , by usłyszeć… przepraszam. Nie wytrwałam . Nie nauczyłam się kochać Cię miłością czystą, Przepraszam.  PS   Ludzie przyklejają się do budynków, szyb a zwyrodnialcy w mundurach ich odklejają. Precz zwyrodnialcy nie liczący się z wyborami innych ludzi. Jeśli chcę być przyklejona do szyby, do ściany, do kraty, pozwólcie mi bo ja chcę w ten sposób kontemplować paradoks wolności. Uwięziona a wolna. Zostawcie je, zostawcie ich. Uszanujcie ich wybór chociaż trudno go zrozumieć Żyjemy w wolnym kraju. Warto więc przynajmniej się nie spieszyć by nie odstawać. PS Wracając z protestu babcia spotkała swoją wnuczkę . -Moja śliczności ...mówiła nachylając się do wózka.- Patrzyłam i zastanawiałam się. Wypuścili szpital psychiatryczny czy może

Z pustymi rękoma przychodzę.

  …Nic   dzisiaj nie mam da Ciebie a może to właśnie jest czymś. Nie wiem. – Kocham Cię. Tęsknie za chwilami w których jesteś szczęśliwa.  PS Byłam na pogrzebie. Dawno się tak nie ubawiłam wśród rozbawionych ludzi. były i łzy ale śmiechu i radości było zdecydowanie więcej.

Ból.

  …Jestem genialna. Wymyśliłam wymówkę , dlaczego nie chodzę do lekarzy i dlaczego nie pójdę. Ania jest lekarzem a ja nie chcę by przypadkiem była zmuszona mnie spotkać. Nie chcę jej robić więcej przykrości. Pewnie by wiedziała co to tak boli pod mostkiem ale trudno. Nie dowiem się z mojej winy. Tylko te gałęzie. Jak mu pomogę to zrobi się miejsce dla mnie. Nie chcą podzielić się ze mną , swoją wódką. Muszę sama pojechać i kupić. To się nazywa dbanie o mnie. Narażanie na niebezpieczeństwo zamiast pozwolić mi sobie nalać tyle ile potrzebuję by stracić świadomość. PS Bardzo mi tęskno za Tobą. Ubiorę Cię w szkarłatne frędzle z zielonego drzewa. Będę blisko byś słyszała   jedynie zachwyt a utyskiwania uciszę .Przestanę istnieć w tłumie zachwyconych ale będę trzymała Cię za rękę byś zawsze czuła ,że nie jesteś sama , że na kimś możesz się oprzeć.

Wczoraj...

  …Wczoraj były moje urodziny. Nikt nie złożył mi życzeń. Nikt nie przyznał się ,że pamięta ale nie zasłużyłam na życzenia .Na stronie portalu   randkowego   a może tylko łóżkowego ,gdzie wpisałam datę urodzenia, automat wygenerował mi życzenia i kilka kandydatek w niedalekiej okolicy które chętnie pójdą ze mną do łóżka. Dziękuję ale ja nie mam ochoty. Poszłam do sklepu. Kupiłam sobie marchewkę z groszkiem w słoiku a potem w domu zrobiłam na ciepło. Pomyślałam ,że napiszę do kobiety, która czas jakiś temu zwymyślała mnie od najgorszych . W swoim egoizmie nie zrobiłam tego by nie czuła się jeszcze lepsza ode mnie, jeszcze wspanialsza i doskonalsza .Egoistka ze mnie. Nawet we własne urodziny nie zrobić komuś przyjemności, to podłość. .Skoro nikt nie pamięta o moich urodzinach , nie pamięta o mnie tak po prostu to mogę umierać ale jest problem. Pod świerkami leżą jakieś gałęzie i nie ma miejsca. Ogrodnik specjalnie je tam położył bym nie miała gdzie umrzeć ? Chyba nie wszak wydaje mi się

Czas sondazy.

  …-Stworzyłeś zasady a właściwie oddałeś ludziom swoje zasady .Co z nimi robią ?... Dopasowują do siebie a przeciw innym. To widać najwyraźniej. Zasady, naturalne nie przeczą ewolucji, nie przeczą nauce. Nie przeczą stworzeniu . PS Ty stworzyłeś zasady a ja z kilkoma kobietami ankietę. Tak z ciekawości bo siewcy śmierci opowiadają ,że zdecydowana większość kobiet jest za mordowaniem swoich   dzieci, stworzyłyśmy malutką ankietę dla kobiet , które jeszcze mogą myśleć o dziecku-czy jesteś za prawem do mordowania dzieci bez ograniczeń –drugie czy jesteś za zmuszeniem państwa do stworzenia rzeczywistej, prawdziwej, wszechstronnej edukacji, pomocy i gwarancji pomocy dla matek, które nie planowały ciąży ?. Siewcy śmierci przekonują ,że pozytywnie na pierwsze pytanie odpowiada ponad 80 procent polek a w naszej ankiecie wyszło ,że 3procent. Reprezentatywna grupa liczyła około 250 kobiet . No tak …bały się anonimowo napisać prawdy .Na bank zastraszone . Ja nie brałam udziału w ankiecie bo