Przejdź do głównej zawartości

Lustro.



Na kamieniu siedziałam spokojnie nie wadząc nikomu. Nie mówiąc nic a tak wielu ludzi podchodziło i z obrzydzeniem stwierdzało :”kurwa, kurwa”. Trochę przykro zrobiło mi się po którymś z kolei stwierdzeniu . Odwróciłam się. Za mną stało wielkie lustro.