... przeciw zniewoleniu, które ze wszystkich stron i z każdego aspektu życia nas tłamsi z widoczną przyjemnością. Nie wstając sami sobie odbieramy coraz to więcej i więcej a końcem tej drogi będzie wizyta w kolekturze z nadzieją na wygraną , która nigdy nie przyjdzie. Do zjedzenia jakaś tabletka za wszystko, za życie oglądanie kolejnego losowania. Praca od rana do wieczora no chyba ,że zaklasyfikujemy sie jako dawcy organów dla tych, którzy "wolni".
"Mordując swoje dziecko, nie przestajesz być matką. Jesteś matką zamordowanego dziecka."