Przejdź do głównej zawartości

Posty

Kretyni , osły...tytuł złagodzony . Poddany cenzurze -wstyd , wielki wstyd.

….bywa i tak ,że ludzie wysoko postawieni są kretynami wciśniętymi na stołek przez kogoś ale to rzadkość. Zazwyczaj ludzie wysoko postawieni mają dość inteligencji by sprawować funkcję, urząd z klasą i na poziomie więc dlaczego zachowują się, wypowiadają bardzo często jak kretyni ? Odpowiedź jest banalnie prosta. –Ludzie którzy nimi kierują są kretynami.Jak inaczej interpretować wypowiedzi ludzi, którzy w swoim życiu nie znali języka w którym przyszło im sie wypowiadać. Byli chowani pod kloszem w sterylnych warunkach a nagle zaczynają się wypowiadaćjak elita rynsztoka. PS Mozhan wciąż mnie fascynuje w sposób narkotyczny i powoduje ,że zaniedbuje swoje obowiązki, konieczne wizyty , obiecane moje obecności. Rozłażę się , roztapiam i rozlewam niczym kostka masła zostawiona na blasze obok grilla. Spłynę na ziemię czy odparuję do nieba ….hm….
Najnowsze posty

Mozhan jest wysoka i dlatego pięknie wygląda w wojskowych butach z ćwiekami i skórzanych z prawdziwej skóry,spodniach.

…w filmie wg scenariusza nędznego scenarzysty, bohater zachwycał by się smakiem wina ,whisky. Bohaterka, prezentem w postaci brylantu oprawionego w białe złoto lub flakoniku perfum ,nie do zdobycia. Ja po tygodniach niepicia herbaty , zrobiłam sobie kubek. Jasnobeżowy pofałdowany z wywiniętym brzegiem i uchem ręcznie dorobionym. Gram w genialnym filmie, którego urywki czasem ktoś wrzuca do sieci …
  Człowiek pierwotny był w 99% mądrzejszy od terrorystów ekologów bo wykorzystywał wszystko a ci brzydzą się tym co dobre i sprawdzone by niszczyć zasoby czegoś co może rozwiązać prawdziwy problem.
    Zjem gruszkę. Cudownie jest móc zjeść gruszkę.

Heroina ....za szczerość ?

…uwielbiam być pod wpływem i chociaż nie wiem jak bardzo bym się zarzekała, że to już ostatni raz, póki mogę, wezmę . Póki chodzę, chodzę po to by znaleźć, spotkać i zaaplikować sobie dawkę. Nie ma sensu bym się oszukiwała ,że jest inaczej ale dla bezpieczeństwa, aplikuję tylko sobie heroinę zadurzenia. Już tylko sobie. Wiem ,że nie jest możliwym bym z jakąkolwiek kobietą stworzyła tandem ,w którym obie przeżyjemy zjazd z Annapurny na rowerze. Kiedyś może pojadę , i zjadę z niej sama gdy będę pewna, że to ostatnia moja działka…
   Mozhan ma jednak włosy nie do ramion a ognisto czarne , opadające na piersi by je ukryć. Nie umiem i nie chcę wiedzieć dlaczego widzę co chcę a często nie to co jest mi dane bym zobaczyła.

Mozhan

...
….zadurzyłam się w Mozhan. Pierwsza noc którą byłyśmy razem. Nie mam ochoty na dzień i najchętniej została bym w heroinicznym filmie już na zawsze ale dziś jeszcze coś zrobię, przynajmniej to co obiecałam ale mogę sobie mówić:” kocham Cię Mozhan, kocham Cię Mozhan i już nie chodzę a płynę nad światem

Heroina.

…zadurzyłam się. Ona , urodziła się i mieszkała w Dolinie Ben Netofa. Potem …nieważne. Ma charakter , włosy czarne  do ramion, odrobinę podkręcone na końcach. Czarne oczy. Czarne usta. Cudowną długą szyję ..Piersi za którymi trudno bym nie tęskniła gdy falują w rytm bicia serca. Rytm bicia serca. Zadurzyłam się bo nie umiem bez tego żyć. Wiem o niej dość by wziąć telefon, zadzwonić, zaprosić ale przecież tego nie zrobię. Nigdy z mojej inicjatywy się nie spotkamy ale jeśli los sprawi ,że to się zdarzy, będzie mi więcej niźli miło. W końcu mam kogoś o kim chcę śnić. Inne kobiety-przepraszam- to zadurzenie jest jak heroina-uzależnia błyskawicznie bo ja tak tego chcę. Ma dłonie, które , jak moje, potrafią rozebrać i złożyć karabin i użyć go w razie potrzeby. Ciepłe ma dłonie, bardzo ciepłe.

Zmęczona jestem szukaniem.

…zmęczona jestem szukaniem dla szukania. Wciąż i wciąż zaproszenia dostaję na przedstawienie czyjejś wizji świata i wciąż się nabieram i wciąż tracę czas. Recepty na głód. Recepty na pokój. Recepty…recepty…recepty…” Jam Jest …przypominam sobie … Jam Jest… pamiętam przecież… i „nie zniszczę nadłamanej gałązki i … Tam gdzie jest nadzieja ,jest pewność.Tam gdzie jest pewność, jest spokój. Tam gdzie jest spokój jest bezpieczeństwo. Przepraszam ,zapomniałam, już jest dobrze. Dam z siebie wszystko co jestem w stanie ,bez udawania, bez oszukiwania , bez relatywizowania i wszystko będzie dobrze. Resztę Ty poskładasz ,tak by było dla mnie najlepiej. Nie tak jak według mnie będzie dla mnie najlepiej a tak jak dla mnie najlepiej będzie. Dziękuję i nie gniewaj się na mnie ,że zataczam się jak pijana i raz to wpadam w Twoje objęcia a po chwili lecę w całkiem inna stronę.

...nie warto tracić życia na ludzi, którym nie jesteśmy w stanie zaproponować rozmowy....

…nie ma nic piękniejszego niźli człowiek tworzący i w tym tworzeniu znajdujący wszystko co do życia i do szczęścia mu potrzebne… Kot przychodzi co wieczór i zasypia o kilka metrów od płotu za którym może zrobić swój ostatni spacer. Nie zrobię nic by go uratować bo jaki jest sens we wchodzeniu w drogę Matce Naturze. Trzymam kciuki by nie przeszedł za płot i to wszystko co mogę zrobić .  Mogę też przegonić kruka, który siada na najwyższym drzewie i patrzy oparty o ścianę bo przecież zapłacił za mój czas.  Mogę ... ale nie zrobię. Kruk zna moje zależności. Powoli i ja je poznaję. Gdy pozbawi się kogoś życia , potem bardzo trudno , być człowiekiem ale nie jest to niemożliwe inaczej moja próba samobójcza skończyła by się sukcesem.

...smutny widok z okna...

...gdy jeden bandyta , przemyka niewidoczny w tłumie, ani strach to, ani widowisko ale jeśli zebrani razem idą ,robi się mrocznie i przerażająco...
  Patrzyłam też na flagi niesione i nie wiedzieć czemu hasło mi się w głowie dzięki tęczowemu patronatowi.  "Nie ma sprawiedliwości , nie będzie sprawiedliwości, bez homoseksualności."
  Inne , podobne."Sprawiedliwośc tylko dla gejów i lesbijek i trans ...tranas mlecz też ? "

Władza...Istota władzy.

….to niesamowite a może banalnie proste. Im mniej posiadasz tym większą masz władzę. Im bardziej pozbywasz się …siebie… tym bardziej …jesteś… Tracąc życie… zyskujesz je… .Boże, jak bardzo ufasz istnieniu stając wobec niego zależny całkowicie a przecież człowiek miał wybór .Wciąż ma wybór .To niepojęte…. dla mnie ale ja nie umiem pozbyć się siebie ,do końca.

Mam smaczne cukierki. Kwaśne.

…jeśli robię coś bez morału, tracę tylko czas. Jeśli tworzę, bez konkluzji, tracę czas. Jeśli tworzę dla tworzenia, tracę czas. Jeśli tworzę coś dla pieniędzy, tracę czas. Jeśli tworzę coś dla poklasku , tracę czas. Jeśli tworze coś by zdobyć cos mi się nie należy, tracę czas .Jeśli tylko tracę czas ,nie jestem bezwartościowa .Tracę tylko okazję by to co po sobie zostawię, było opatrzone moim imieniem.

   Coś stuka...dziwnie tak , stuka. Może laptop, może kaloryfer, może radio choć wyłączone...Odnalazłam przyczynę. To pudełko z tabletkami. Już dwie godziny jak wzięłam tabletkę a ono wciąż puka, niedotykane.