... przeciw zniewoleniu, które ze wszystkich stron i z każdego aspektu życia nas tłamsi z widoczną przyjemnością. Nie wstając sami sobie odbieramy coraz to więcej i więcej a końcem tej drogi będzie wizyta w kolekturze z nadzieją na wygraną , która nigdy nie przyjdzie. Do zjedzenia jakaś tabletka za wszystko, za życie oglądanie kolejnego losowania. Praca od rana do wieczora no chyba ,że zaklasyfikujemy sie jako dawcy organów dla tych, którzy "wolni".
... trzeba wystawić się na sprzedaż by kogoś spotkać. Iść do hurtowni, wybrać sobie stoisko, obnażyć się lub wykreować i czekać aż ktoś podejdzie a potem może zainteresuje tym co oferujemy. Tu pojawia się chęć posiadania rzeczy, człowieka, nie ma to większej różnicy . Jak ma zrodzić się jakieś uczucie do rzeczy , którą kupiliśmy ? Jesteśmy rzeczą wystawioną na sprzedaż i ktoś nas sobie kupił. Lepszy , gorszy ktoś. Różnie jednak ktoś kto chciał nas posiadać a nie jak naiwnie sądziłyśmy, chce z nami być. Wiesz doskonale ,że tak jest ale i tak zrobisz stoisko z samą sobą bo chcesz już, zaraz ...chcesz tak bardzo a z dnia na dzień . Z dnia na dzień ofert jat twoja przybywa a tych , których szukasz, ubywa. Zwyczajna handlowa rzeczywistość. Jestem taką której szukasz, mam wszystko czego oczekujesz i czego potrzebujesz ale niestety ja nie mam stoiska i nawet jeśli wyrwiesz się ze swojego i zaczniesz przeglądać inne, mnie nie znajdziesz bo ja żyje w zupełnie innym świecie. No tak .....