Przejdź do głównej zawartości

Posty

Trzecia wizyta.

    - Dzień dobry. -Dzień dobry. ...posłuchajmy, posiedźmy w ciszy , słuchając bo kto wie kiedy dana nam będzie cisza.   https://www.youtube.com/watch?v=Nv89TpYri6I ...wybrzmiało. Wybrzmiały nuty przez kogoś zapisane acz ładne nie mniej, są i te nigdy nie zapisane. Nawlekane na czas z woreczka czasu . -... czytałam o eutanazji, straszna forma mordowania ludzi , ze strachu, z bezsilności , lenistwa, wygodnictwa. Z oszczędności. -...Też chciałaś umrzeć.   - Tak ?,jesteś pewna ,że tego chciałam?.
Najnowsze posty

Druga wizyta.

     -Dzień dobry. -Dzień dobry. -Umówiłyśmy się na coś . To Pani zaproponowała ,że usiądziemy po dwóch stronach i zaczniemy od nowa. Zależy mi byśmy kontynuowały. -Tak to prawda. Przepraszam. Pomieszały mi się rzeczywistości i bardziej mi się spodobała i chciałam w niej zostać, ta , która ode mnie niczego nie wymaga . Pozwala spokojnie rozkładać się ciału nie wnosząc niczego , lub pogrążając duszę. -Rozkładać ciału ? -Tak . Wiem jak to brzmi i wiem jak wygląda rozkładające się ciało. -Nie przeraża Pani taka perspektywa ? Mnie bardzo. -Przeraża gdy czujemy jedność duszy i ciała ale gdy jedno i drugie istnieje w formach ostatecznych , pozór oddziela się od prawdy a tym samym, ciało dla duszy nie ma najmniejszego znaczenia. - Czuje Pani ,że jest tak oddzielona ? - Nie , bo nie umarłam ale chcę nie czuć strachu przed śmiercią a mój strach to obawa ,że zostanę pogrzebana przed rzeczywistym rozdzieleniem ciała i duszy. -Ktoś puka. Otworzyć ? -To dzięcioł. Nie wchodzi. Tylko puka. Jest urocz

Pierwsza wizyta.

     - Jestem zdegustowana. Brzydzę się tym co na porządek dzienny chce wprowadzić rynsztokowa elita dzisiejszego świata. Wszyscy , bez wyjątku obarczeni zboczeniami  o których lepiej nie wiedzieć i wszyscy towarzystwem wzajemnej adoracji a nawet ci , którzy przywdziewają płaszcze z zasad mając pod nimi wrzody braku fundamentów. - Obleśne, żałosne epatowanie wszystkim co złe, podłe, nieuczciwe, nieprawdziwe . Dla korzyści jaką jest łatwość kontrolowania ludzi bez zasad. Człowiekowi bez zasad wystarczy dać kość jak psu i będzie za nią szedł nie patrząc na konsekwencje dla siebie czy swoich z pozoru bliskich. - Pani Natalio , to powód tego co Pani zrobiła sobie i innym? -Ależ  skąd . Tyle lat Pani studiowała by dojść do tak kiepskiego wniosku w mojej sprawie ?. Może by było lepiej żyć a nie studiować.  - Dlaczego skupia się na czymś bez znaczenia ? To chyba Posiadacz powiedział ,że stało się i jest już nauką a nie jakimś problemem na którym mamy się skupiać.  -Chce mi Pani pomóc ? Proszę

Coś poszło nie tak.

     ...rozumiem , miałaś powód by się zabić ale coś poszło nie tak. Teraz nie ma już niczego co byś mogła wykorzystać przeciw sobie. Jestem . Poczekam. Zabiorę Cię do domu . Zaczniesz wszystko od nowa. - Posiadacz, dziękuję ,że przyszedłeś. -Przynoszę też wieści. Nadzieję na spotkanie o którym przestałaś marzyć. - Wiesz, Posiadaczu, nie jest ważne czy jesteś dobry czy zły. Nie jest ważne jak Cię oceniają. Ważne czy masz zasady. Czy otwierasz zamek by go otworzyć czy też chcesz wejść, niszcząc drzwi.- Zabijaj tylko w obronie własnej lub bezbronnych. - Znalazłeś Halinę ? - Nie , nie znalazłem i nawet nie szukałem. Skoro Ty tego nigdy nie zrobiłaś , dlaczego ja bym miał rościć sobie do tego prawo. - Marzenie powiadasz ale ? - Przestałaś marzyć o spotkaniu , może uda się to zmienić. Ona przyjdzie dziś wieczorem.  - Psychiatra ? - Nie tylko . - Nie masz wrażenia ,że to głupie i naiwne ? - Mam. Oczywiście ,że mam , jednak gdy wygumkujesz "głupie i naiwne" ... -mam kredki i gumkę.

Prezent.

    Panie Boże, czas jakiś temu, zaczęłam poznawać pewną kobietę. Powoli, delikatnie, bez pośpiechu najmniejszego. Ze strachem by  nie poznać i nie dojść do celu, by celu nie osiągnąć bo to zawsze stawia nad przepaścią w którą razem trzeba skoczyć bo inaczej nie da się pójść dalej . Nadchodzą Twoje urodziny, Twoje święta ale dla nas więc obdarzyć by ją jakimś prezentem bym chciała ale ona podobnie jak ja , ma wszystko. Ma dach nad głową, środki transportu. Kawę poranną, śniadanie i obiad i kolację . Książkę i teatr i koncert i jam session . Ma męża i dzieci i kota ma i ma też psa. Bywa , że największym prezentem jaki dajemy , będzie jego brak. Brak widocznego śladu pamięci bo ten będzie egoistycznym skokiem w przepaść. Dam jej moją pamięć i kołatanie byś Ty nie zapomniał o niej, o nich , bo jej bez nich nie ma. PS   Czy jest świadectwem, deklaracją i czymś co tym być może, w publicznym miejscu ustawienie stajenki a tam Jezusa, Panienkę, Józefa i zwierzątka , jak i kłaniających się, prz

Nie umiem.

      Nie umiem być uczciwa wobec Ciebie , gdy jest ktoś obok, gdy nie jesteśmy sami.Tak jest . Tak było. Bywały wyjątki ale to wyjątki jedynie. Nie nauczę się tego bo nie umiem wierzyć ,że to ma aż tak wielkie znaczenie. Nie umiem uwierzyć w gesty,  konieczność wykonywania gestów. Wierzę w myśl i w niej rzeczywistość , ulotną i materialną. Ufam samotnej łzie, samotnemu uśmiechowi. Poczuciu szczęścia ,że jesteś, że prawdziwy , który dotyka swoją opieką chociaż nigdy na nią nie czułam się zasługiwać. Nie miało dla mnie sensu zastanawianie się dlaczego zrobiłeś , co zrobiłeś, stałeś się człowiekiem i to wszystko inne . Stałeś się człowiekiem bym uzyskała godność, wartość swego życia, jego sens. Stałeś się człowiekiem bym ja człowiek, uwierzyła, była spokojna w pewności ,że mam moc jak ty , słaby człowiek. Wystarczy tylko uwierzyć. Wystarczy stanąć na końcu kolejki po spełnienie naszych potrzeb. Przepraszam, jestem próżna. Czuję się próżna mając tę pewność. Pewność ,że stanie się , staje

Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu.

      ... milcz.   Nie mów fałszywego świadectwa przeciw sobie. Nie ulegaj fałszywemu świadectwu jakie wobec  ciebie wypowiadają. Nie ulegaj fałszywemu obrazowi świata jaki przed Tobą roztaczają a z prawdą ma niewiele wspólnego. ...milcz ...myśl ...patrz ...nie spiesz się z sadami , ocenami , reakcjami.

...nie zabijaj...

  ...nie zabijaj. Łatwo zabronić. Trudniej takiego zakazu nie złamać bo umierania wokół, w nas, więcej niźli czasem udaje nam się dostrzec. Siedziała na ławce. Patrzyła przed siebie. Po chwili opuściła wzrok i zapatrzyła się we własne palce. W palcach nie miała nic.W dłoniach nie miała nic ale tam coś było co tylko ona widziała. Wstałam ze swojej ławki i podeszłam. Nie pytałam czy mogę , usiadłam obok.- Jestem bezsilna, bezradna. Bezwartościowa. Przeźroczysta.- Chcę się zabić a nie umiem. - Chcę się zabić a nie potrafię . - Chcę ale nie ,ma we mnie dość egoizmu by to zrobić.- Może za mało bezradności.- Może za mało bezsilności.-Wszystkiego za mało chociaż dość by robić mi nieustanną krzywdę i sprawiać nieustanny ból.- Powinnam sobie radzić ale nie potrafię.- To moja wina ?- Mój grzech ?- Moja tym samym odpowiedzialność ?- ale ja nie mam dość siły by tą odpowiedzialność nieść. Przysunęłam się bliżej. Objęłam ją. Wtuliła się. Schowała się. Zniknęła na małą chwilkę.Nie miała na sobie nawe

Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu. ...Szczęście.

  ...Panie Boże, gdy uświadamiam sobie, gdy czuję, jestem pewna ,że jesteś obok, zaczynają mi kapać łzy, ze szczęścia. Dziś mam ochotę komuś o tym opowiedzieć ale Ania , jedyna której takie rzeczy mówiłam , Ania nie wiem gdzie dziś jest . Nie zapominaj dać jej więcej szczęścia niźli mi dajesz. Nie zapominaj. ...czy to mówiąc, mówię fałszywe świadectwo ?   ...co to była za miłość , gdy nie stać mnie było, nie poświęciłam siebie całej dla niej. Nie opuściłam mojej złotej klatki by być z nią bez względu na wszystko bez względu na kłamstwo pierworodne.Jak mi się łatwo mówi, kochałam tę, tamtą a byłam zawsze jak niezadowolony konsument, obrażony ,odchodzący od lady bo nie dostał tego co chciał, jak chciał.Co poświęciłam dla tych wszystkich, których "tak kochałam " ? ...fałszywie świadczę o samej sobie szukając usprawiedliwienia w innym niźli u wszystkich, postrzeganiu a jeśli to nie jest usprawiedliwienie ? Dostateczne chociaż. ...Fałszywie siebie widzę ?