Przejdź do głównej zawartości

Posty

Słońce...

 ... dobrze ,że jest , że się pojawia , że ogrzewa. Dobrze ,że mogę i czuję jego ciepło i jego dla mnie cierpliwość. Ogrzewa mnie zawsze gdy chcę , gdy na to pozwalam...zawsze , jak gdyby pytało mnie o zdanie. Czekasz ,że co napiszę ? Bolą mnie trochę ręce gdy piszę. Pisanie wcale nie jest takie łatwe. Mówienie jest łatwiejsze gdy jest do kogo mówić. Gdy siedzi się na ławce obok kogoś. Stoi gdzieś z kimś blisko, kto słucha. Mówienie jest łatwiejsze bo ma więcej opcji na co dalej a w pisaniu, zamykasz zeszyt i koniec. Okładka, nic więcej. Od czasu do czasu przypominam sobie o niej, ją sobie przypominam i że jesteśmy umówione na spotkanie. Porozmawianie. Kiedyś miałyśmy więcej po temu sposobności . Teraz sposobności nie ma wcale od jakiegoś czasu. Szkoda. Może już nie będzie, tutaj, sposobności. Może, nie wiem. A jeśli ...mam czuć się zobowiązana do zrealizowania sposobności, do wykorzystania sposobności...kto wie co będzie . Jedno jest pewne ,że mimo iż jest to jedyne spotkanie jaki...
Najnowsze posty

Można wyjść , bez uszczerbku...

  ...iść można, patrzeć można , zatrzymać się można , zaciekawić się można. Obserwowałam dwoje dzieci bez telefonu. Zrobiły sklep. Sprzedawały zabawki , którymi już się nie bawią. Byli ludzie, rozmowy, uśmiechy. Było coś ...Słońce było...Inaczej jest nam wszystkim gdy w światach przez siebie stworzonych jesteśmy . Jakie by one nie były ale nasze, wyjątkowe, oryginalne . Starsi w rogu podwórza , zostawili po sobie butelki, potłuczonych kilka...bałagan. Zestawienie dzieci i tego bałaganu nie było ładne ale panowie od butelek pewnie nie mieli pojęcia ,że niedaleko nich...usprawiedliwiam ?...Nie, chcę wierzyć, że w zderzeniu zachowają się inaczej, lepiej i po sobie pozostawią coś wartego dostrzeżenia a nie bałagan.

Jeden talent ....

  to około 35kg złota. Do budowy świątyni zużyto 29talentów złota. Natomiast jakiś sługa w biblii dostał dziesięć tysięcy talentów...nijak mi się to kupy nie trzyma ale nie musi. Ktoś kto mi to interpretuje powinien chyba użyć zdrowego rozsądku , albo poważnych argumentów by mnie przekonać ,że to możliwe.

Wlazł...

  kotek na płotek i mruga. Ładna to piosenka, niedługa. Już myślałam , że nie, że jestem ustatkowana, stateczna, przyzwoita, porządna, przykładna a tu jedno przypadkowe "" spotkanie i wszystko na nic. Panie Boże, z tą tylko różnicą ,że miałam pełną świadomość, że widzisz, że wiem ,że patrzysz, że ... a jednak zgrzeszyłam. Czuje się nieswojo...ona pewnie też bo nie dzwoni, nie pisze ... Było inaczej, teraz jest inaczej. Muszę się w tym odnaleźć. Mam usprawiedliwienie...jego treść mnie nie przekonuje.

.

  .."bycie dla jest maksimum szczęścia "   ....Czy maksimum, mogę i pewnie będę się spierała ale :"dla"...sprawia największą radość i radość , która nie jest pustą a wypełniającą..."dla" jest piękne. Ja lubię być dla, robić dla, dla...

Słowa...

  ...cisną się i pchają. Przepychają z mniej wyrywnymi by stanąć na przeciw faktom i wyjść na niemądre, niepotrzebne, nie na miejscu, nie w tym czasie powiedziane. Zbyt szybko, zbyt mocno, zbyt emocjonalnie. Emocjonalnie....klucz to rządu dusz. Nie rozum, nie analiza a emocje na tyle mocne by wszystko inne zostało w cieniu. Kocham...komu to powiedzieć dziś...

Z pozycji widza...

  ...przed telewizorem, oglądam śmierć, oglądam strach, oglądam szukanie ukojenia i jestem niesprawiedliwa bo jedną śmierć cenię mniej niźli inną śmierć jednak ...wiesz Panie Boże, nie mogę myśleć inaczej , niźli ,że inna jest śmierć nieświadomego rzeczywistości, człowieka nieuleczalnie chorego psychicznie a śmierć człowieka, który zasady ułożył by od siebie nie wymagać a być otoczony służącymi wykonującymi rozkazy. 

Panie Boże...

... jesteśmy przyjaciółmi...? a przyjaciele spotykają się , rozmawiają ze sobą, przebywają razem ...tak ktoś powiedział a ja z Tobą , rozmawiam niewiele, przebywam niewiele, jestem niewiele ale czy przez to nie jesteśmy przyjaciółmi ? Zawsze mogę na Ciebie liczyć. Ty na mnie ...? bym chciała ale nie wiem...może to :"bym chciała " wystarczy ?. Panie Boże...czuję się z Tobą bezpieczna. Mówię sobie ,że nie zasługuję ale przecież to nie tak. Jestem bezpieczna bo jestem Twoją córką. Bronisz, pomagasz, wspierasz ...zazwyczaj tego nie widzę ale wiem ,że tak jest. Wiem.

Za chwilę...

      będę mogła i pójdę powoli przed siebie . Dany mi jeszcze jeden dzień i nieoczywista pewność ,że wieczór , noc, dane mi będzie spotkać. Im byłam młodsza tym pewniejsza ,że jutro nastąpi .Dziś "jutro jest coraz to większym darem. Nie żadną należnością.