... to pomysł by krzywdzić dobrych ludzi nawet gdy przydarzyło im się zrobić coś złego. Nigdy nie wiadomo kiedy staniemy na ich miejscu.
... a tam wolna, bez zobowiązań, bez konieczności, bez pamiętania i bez przewidywania. Niczym balonik lecąca w przestrzeni bez obaw i najmniejszych wątpliwości. Tak było mi dobrze, bardzo dobrze i przecież nie samej czego łatwo się można domyślić . Później słońce poranka mnie obudziło świecąc po oczach i wszystko co rzeczywistością się pojawiło a najmocniej poczucie winy. Nie skrzywdziłam nikogo , niczego nie zniszczyłam a jednak. Coraz mniej czuję tę senną przyjemność. Z minuty na minuty mniejsza to radość i nie da się tego wypielęgnować by w słońcu wyrosło, odrodziło się , zostało. Uczucie szczęścia, odlatujące powoli, cicho. No cóż, kawa ,papieros, jakaś szmata na plecy , auto. droga...nie palę, to bez znaczenia ,nie mam auta, drogi...to bez znaczenia . Tęsknota za znikającym snem . Tęsknota ma znaczenie.