Przejdź do głównej zawartości

Biuro rozliczeń czynne do sobie znanej godziny.



…nieznana liczba ludzi, zostanie sprzedana. Nieznana liczba dzieci, zostanie sprzedanych, nieznana liczba ludzi będzie wykorzystana. Nieznana liczba dzieci będzie skrzywdzona. Się, uratuję ? Ty mi pomożesz ? , ty mnie zostawisz ?. Zapłacisz, zapłacę. Wszystko będzie rozliczone. 

Komentarze

  1. Szukałam, znalazłam. W komórce oparta o koślawą przegrodę majestatycznie dawała wsparcie, sama ubrana w łachmany. Śmiesznie ale i zgodnie przyszło trwać na posterunkach. Ściana była od zawsze, a deska została przyparta po czasie. Nierozłączność emanowała z każdego cala skojarzonej pozycji, deska przygięta do ściany, a ściana z wiekowym wdziękiem też w stronę. Lata leciały i kolaboracja nasilała się by ponownie opadać. Co dziwne obu naleciałościom czasu opadały ręce i przez jakiś czas trwały w bezruchu. Skazani na trwanie pogodzili się, bo żadna ze stron nie wykazywała inicjatywy. Ani do przodu, ani nawet w bok. Zaszufladkowane w pamięci nie wykazywało chęci przemieszczania się. Było, trwało samo z siebie, a nawet bezwiednie. Z latami karłowaciały, milczenie stawało się nakazem chwili. Połysk zniknął, upadek był tuż, tuż. Chwilowe zawsze były. Po latach ciekawscy dopytywali, a gdzie ta komórka. Nikt nie potrafił wskazać miejsca niebytu, choć co bardziej obznajomieni wskazywali na dołek wypełniony wodą. Podobno ukazywały się tam powiązane ręce w ciche wieczory. Jadwigha.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

...i ja jestem...

..jeśli sam Stwórca jest ze mną, to czy warto bym się martwiła, ze stworzenie mija mnie z daleka?  Stworzenie o Stwórcy świadczy ale nim nie jest więc nie wolno nam oczekiwać bóstwa w figurze. Możemy widzieć w stworzeniu Stwórcę ale nie wolno nam oddawać czci stworzeniu, Stwórcy tylko należnej. … wielkich słów użyłam siedząc na kamieniu przed domem , którego nie zbudowałam ale , który został mi ofiarowany. Wielkich słów użyłam ciemną nocą siedząc z głową odchyloną by widzieć świateł tysiące, tysiące światów, tysiące stworzeń, jak bardzo większych niźli ja i niźli wszystkie znane mi stworzenia. Ocieram się o wielkość, ocieram się o cudowność, ocieram się o wspaniałość. Ocieram się próbując jak najwięcej z nich wziąć i ocieram się z wiedzą, że nie stanę się , nie stanę się wielkością, wielkość w sobie zatracając wszelką. Na kamieniu się wydaję być wielka, bo mogę nań  stanąć i stać dumna i wspaniała i samotna pośród nocy mi bliskiej ale mogę i zgiąć kolano, złamać kręgosłup, złożyć dłon…

...

…ludzie tworzą miejsca ale nie wiedzieć czego wydaje im się ,że to jest miejsce dla nich . Budowa dla siebie nie ma sensu. Budowa z myślą o myślach innych , to dopiero kuriozum…                   (nie wiem co znaczy kuriozum ale wydaje mi się że tu może pasować ten wyraz )