….płakałam dziś od
świtu. Płakałam ,że ona odejdzie i kolejna odejdzie i odejdą inne a ja wciąż nie
będę widziała, nie będę umiała poskładać się tak by jakąś relację zbudować na
zawsze. Przyjdzie czas ,że już nie będzie kolejnej, nie będzie następnej i
zostanę sama, już na zawsze. Czego boję się bardziej, dlaczego się boję. Może
gdybym podczas wizyt zamiast patrzyć jaka ona jest cudowna, posłuchała co mi
mówi… ale ona mówiła jak gdyby płatkami pachnących kwiatów miała namaszczone
ręce, którymi dotykała moich policzków….
... na rzeczy kompletnie lub małoistotne. Zdrowie, ludzie, zdarzenia, historie .Małoistotne w kontekście tego co mi się przydarzyło. Otóż odniosłam wrażenie ,że już nic nie będzie tak samo i nic nie powróci do mnie o takim samym smaku, zapachu, obrazie. Ciągłe, kolejne rozczarowania pozbawiły mnie nadziei i że wejdę do jakiegoś miejsca a tam znajdę to po co przyszłam, takie jak pamiętam i takie jak sprawiało mi radość. To ,że ludzie są wciąż nowi i inni dałam rade przeboleć ale smaki...i stało sie coś wspaniałego. W restauracji w ktorej dawno temu jadłam ciastko, kupiłam je na wynos a nazajutrz zagrzałam i zjadłam a ono było takie jakie pamiętałam, jakiego chciałam i jakie dawało mi radość i przyjemność. Wróciła mi cała radość ,życia i wiara ,że może być pięknie. Myślisz ,że jak sie spotkamy będzie to tak samo jak z tym ciastkiem ? Odkładam to spotkanie , jak ciastko, na jutro, na jutro ,na jutro. Prawda jest okrutna . Zjem ciastko tylko raz. Spotkamy się tylko jeden jedyny raz a ...