O świcie piszą artyści
, rzetelni, pracowici, zdyscyplinowani a rzeczy piszą rzetelne, pracowicie
przemyślane, poukładane by przedstawić zdyscyplinowane dla łatwości odbioru a
ja …kiedy jest mój czas na pisanie gdy nie pamiętam już co było jutro, nie wiem
jak będzie wyglądało wczoraj. Wszystkie moje plany. Niemal wszystkie stają się
inwestycjami w realizacji ale jak zrealizować plan gdy nie ma do niego
najmniejszego załącznika. Widzisz, widzisz mój stary dobry czytelniku. Widzisz
?. Przepraszam za formę, za poufałość moją ale samotna się czuję, opuszczona i
zostawiona przez wszystkich o których bym chciała by byli. Są ci na których
zawsze i bez wątpliwości mogę liczyć ale ich nie doceniam w takich chwilach.
Niewdzięczna suka. Może nie aż tak dosadnie ale jak nie wrzasnąć, nikt nie
usłyszy. Ja nie usłyszę. Tak , mój kochany czytelniku, kolejna nadzieja przed
nami z nowym dniem i kolejna wiara ,że zrobimy coś co będzie warte życia ?
Odeszli już wszyscy , który byli tylko przejazdem. Są ci , których fundamenty
ze mną zabetonowane w wolności wyboru. Tych nie dostrzegam bo są jak gdyby mną
samą . Nie doceniać tych którzy są i wciąż wołać za tymi za którymi wołać nie
warto… odwieczny błąd, odwieczna pomyłka, wciąż kolejny mezalians.
... na rzeczy kompletnie lub małoistotne. Zdrowie, ludzie, zdarzenia, historie .Małoistotne w kontekście tego co mi się przydarzyło. Otóż odniosłam wrażenie ,że już nic nie będzie tak samo i nic nie powróci do mnie o takim samym smaku, zapachu, obrazie. Ciągłe, kolejne rozczarowania pozbawiły mnie nadziei i że wejdę do jakiegoś miejsca a tam znajdę to po co przyszłam, takie jak pamiętam i takie jak sprawiało mi radość. To ,że ludzie są wciąż nowi i inni dałam rade przeboleć ale smaki...i stało sie coś wspaniałego. W restauracji w ktorej dawno temu jadłam ciastko, kupiłam je na wynos a nazajutrz zagrzałam i zjadłam a ono było takie jakie pamiętałam, jakiego chciałam i jakie dawało mi radość i przyjemność. Wróciła mi cała radość ,życia i wiara ,że może być pięknie. Myślisz ,że jak sie spotkamy będzie to tak samo jak z tym ciastkiem ? Odkładam to spotkanie , jak ciastko, na jutro, na jutro ,na jutro. Prawda jest okrutna . Zjem ciastko tylko raz. Spotkamy się tylko jeden jedyny raz a ...