Wybitnego
poznałam intelektualistę, geniusza najpewniej. Człeka iście niesamowitego w
swojej inteligencji. Wykład cały mi dał ale jedną tezę zapamiętałam. :”Dziecko
wie, że jak jest napisane: ”dozwolone od lat osiemnastu, to nie wejdzie.” Jak
się dziwić ludziom ,że wolą być ciemnogrodem, idiotami, ludźmi bez wartości.
Nie miał kawałka palca więc zapytałam co się stało . Ach włożyłem gdzie nie powinienem-napisu
nie było ? ależ był ale byłem już dorosły.
... na rzeczy kompletnie lub małoistotne. Zdrowie, ludzie, zdarzenia, historie .Małoistotne w kontekście tego co mi się przydarzyło. Otóż odniosłam wrażenie ,że już nic nie będzie tak samo i nic nie powróci do mnie o takim samym smaku, zapachu, obrazie. Ciągłe, kolejne rozczarowania pozbawiły mnie nadziei i że wejdę do jakiegoś miejsca a tam znajdę to po co przyszłam, takie jak pamiętam i takie jak sprawiało mi radość. To ,że ludzie są wciąż nowi i inni dałam rade przeboleć ale smaki...i stało sie coś wspaniałego. W restauracji w ktorej dawno temu jadłam ciastko, kupiłam je na wynos a nazajutrz zagrzałam i zjadłam a ono było takie jakie pamiętałam, jakiego chciałam i jakie dawało mi radość i przyjemność. Wróciła mi cała radość ,życia i wiara ,że może być pięknie. Myślisz ,że jak sie spotkamy będzie to tak samo jak z tym ciastkiem ? Odkładam to spotkanie , jak ciastko, na jutro, na jutro ,na jutro. Prawda jest okrutna . Zjem ciastko tylko raz. Spotkamy się tylko jeden jedyny raz a ...