Przejdź do głównej zawartości

Przejmuję kontrolę.

Coś dziwnego , ale tak zdarza się co jakiś czas, coś dziwnego mnie spotyka a dokładniej, znajome kiedyś twarze spotkam , poruszając się pomiędzy ludźmi. Wiele ich i wszystkie twarze , wszyscy ludzie , ci znajomi budzą we mnie przerażenie ,że będą wspominać coś czego nie pamiętam, opowiadać rzeczy, które dawno wyrzuciłam z pamięci. Wspominać a może nawet spotkać się jeszcze raz. Są ludzie z którymi chcę się spotkać ale na nich czekam, od lat czasem, przez jeszcze wiele lat czekała będę. Nie wierzę już w spotkania. Zatrzymałam się na czekaniu. Czekaniu na kogoś ale tylko czekaniu na kogoś .Gdy długo nie spotyka się ludzi człowiek tworzy w sobie zupełnie inne potrzeby niźli miałam wcześniej. Zupełnie inny świat niźli ten w którym wcześniej. Spotkałam kobietę, kochanką się stała na chwilę i któregoś wieczoru gdy zmęczone zaczęłyśmy rozmawiać, zasugerowała mi ,że powinnam pojawić się u lekarza, pomóc sobie bo to nie jest normalne by wszystkich ludzi sprowadzić do mianownika –kochanka –nie kochanka. Koniec relacji. Nie spotkałam się z nią więcej bo jak mogło komuś przyjść do głowy by budować mój świat, który przecież ja sama , doświadczenie po doświadczeniu składam. Jak umiem, jak potrafię, jak wydaje mi się być dobrze. Gdy w końcu udało mi się odzyskać kontrolę nad własnym czasem , tak bardzo się boje ,że ktoś może mi się wtrącić  ,że ucinam wszelkie tego typu możliwości nim zaczną kiełkować.

Popularne posty z tego bloga

Wczoraj ...

  ...pierwszy raz, tego roku, wypiłam kawę na tarasie. Moim tarasie. Odwiedził mnie , znajomy, tak myślę, sokół. Przywitał się. Wszystkie stworzenia się sobie kłaniały i ja również. Słońce ogrzewało gołe stopy . Nie było śniegu. Nie było zimnych , bolesnych wiadomości ze świata. Wolność. Wygrzewanie się na słońcu , kojarzę z wolnością. Wolność to bycie bliżej świata. Jeszcze świata, stworzonego dla mnie przez Boga a którego nie zniszczyłam zostając na betonowej polanie , dla "wygody". Da się, można , z wysokościowca polecieć w dal, na kolejny wysokościowiec, ale o ile piękniej jest polecieć z jednego ogromnego drzewa na kolejne ogromne drzewo. Lot nawet z niewysokiego derenia rosnącego pod płotem , piękniejszy się wydaje być od lotu z jednego słupa ogrodzeniowego na kolejny. Delektuje się bo posiadam a gdybym nie posiadała ? Tarasu na którym mogę pic kawę z gołymi nogami ogrzewanymi słońcem ? Posiadanie nie czyni wolnym a czyni leniwą,rozkapryszoną. Ogrodnik posadził kwiaty. ...

Zagapiłam się trochę...

 ... na rzeczy kompletnie lub małoistotne. Zdrowie, ludzie, zdarzenia, historie .Małoistotne w kontekście tego co mi się przydarzyło. Otóż odniosłam wrażenie ,że już nic nie będzie tak samo i nic nie powróci do mnie o takim samym smaku, zapachu, obrazie. Ciągłe, kolejne rozczarowania pozbawiły mnie nadziei i że wejdę do jakiegoś miejsca a tam znajdę to po co przyszłam, takie jak pamiętam i takie jak sprawiało mi radość. To ,że ludzie są wciąż nowi i inni dałam rade przeboleć ale smaki...i stało sie coś wspaniałego. W restauracji w ktorej dawno temu jadłam ciastko, kupiłam je na wynos a nazajutrz zagrzałam i zjadłam a ono było takie jakie pamiętałam, jakiego chciałam i jakie dawało mi radość i przyjemność. Wróciła mi cała radość ,życia i wiara ,że może być pięknie. Myślisz ,że jak sie spotkamy będzie to tak samo jak z tym ciastkiem ? Odkładam to spotkanie , jak ciastko, na jutro, na jutro ,na jutro. Prawda jest okrutna . Zjem ciastko tylko raz. Spotkamy się tylko jeden jedyny raz a ...

Noc z kochanką.

…dziękuję pani za tę noc . Za wieczór, na schodach, za noc w ramionach  . Za świt przyniesiony opuszkami palców na piersiach. Spotkałyśmy się , to było nam pisane ale proszę niech pani nie dzwoni i niech nasze spotkanie dla pani dzieci, męża na wieczność pozostanie nieznane. Proszę się nie martwić o rachunek, ja ureguluję. Myślę ,że mnie w tym bardzo dobrze znają.