Coś dziwnego , ale tak
zdarza się co jakiś czas, coś dziwnego mnie spotyka a dokładniej, znajome
kiedyś twarze spotkam , poruszając się pomiędzy ludźmi. Wiele ich i wszystkie
twarze , wszyscy ludzie , ci znajomi budzą we mnie przerażenie ,że będą wspominać
coś czego nie pamiętam, opowiadać rzeczy, które dawno wyrzuciłam z pamięci.
Wspominać a może nawet spotkać się jeszcze raz. Są ludzie z którymi chcę się spotkać
ale na nich czekam, od lat czasem, przez jeszcze wiele lat czekała będę. Nie
wierzę już w spotkania. Zatrzymałam się na czekaniu. Czekaniu na kogoś ale
tylko czekaniu na kogoś .Gdy długo nie spotyka się ludzi człowiek tworzy w
sobie zupełnie inne potrzeby niźli miałam wcześniej. Zupełnie inny świat niźli
ten w którym wcześniej. Spotkałam kobietę, kochanką się stała na chwilę i
któregoś wieczoru gdy zmęczone zaczęłyśmy rozmawiać, zasugerowała mi ,że
powinnam pojawić się u lekarza, pomóc sobie bo to nie jest normalne by
wszystkich ludzi sprowadzić do mianownika –kochanka –nie kochanka. Koniec
relacji. Nie spotkałam się z nią więcej bo jak mogło komuś przyjść do głowy by
budować mój świat, który przecież ja sama , doświadczenie po doświadczeniu
składam. Jak umiem, jak potrafię, jak wydaje mi się być dobrze. Gdy w końcu
udało mi się odzyskać kontrolę nad własnym czasem , tak bardzo się boje ,że
ktoś może mi się wtrącić ,że ucinam
wszelkie tego typu możliwości nim zaczną kiełkować.
... na rzeczy kompletnie lub małoistotne. Zdrowie, ludzie, zdarzenia, historie .Małoistotne w kontekście tego co mi się przydarzyło. Otóż odniosłam wrażenie ,że już nic nie będzie tak samo i nic nie powróci do mnie o takim samym smaku, zapachu, obrazie. Ciągłe, kolejne rozczarowania pozbawiły mnie nadziei i że wejdę do jakiegoś miejsca a tam znajdę to po co przyszłam, takie jak pamiętam i takie jak sprawiało mi radość. To ,że ludzie są wciąż nowi i inni dałam rade przeboleć ale smaki...i stało sie coś wspaniałego. W restauracji w ktorej dawno temu jadłam ciastko, kupiłam je na wynos a nazajutrz zagrzałam i zjadłam a ono było takie jakie pamiętałam, jakiego chciałam i jakie dawało mi radość i przyjemność. Wróciła mi cała radość ,życia i wiara ,że może być pięknie. Myślisz ,że jak sie spotkamy będzie to tak samo jak z tym ciastkiem ? Odkładam to spotkanie , jak ciastko, na jutro, na jutro ,na jutro. Prawda jest okrutna . Zjem ciastko tylko raz. Spotkamy się tylko jeden jedyny raz a ...