…nie może być tak, że w
imię swoich wartości, podepczesz moje i nie będzie tak ,że w imię twojego prawa,
moje uznam za nieistniejące. Nie będzie tak ,że podejdziesz do mojej ławki i
będziesz drwił z tego co dla mnie święte. Nie dając mi wyboru , wiedz ,że
wstanę, dobędę karabin i z niego odstrzelę ci nogi bys nie podchodził ale i mógł się zastanowić, zadać sobie pytania i na nie sobie odpowiedzieć . Nie może i nie będzie tak jak
wydaje ci się ,że będzie, że jak owca pójdę na rzeź. Nie, nie tym razem więc
nim kolejny raz podejdziesz by drwić zastanów się. Gdy kolejny raz zaczniesz
kpić, zastanów się. Gdy kolejny raz ze sztandarem pogardy dla mnie staniesz,
mogę wstać, mogę podejść i dać ci w pysk. Nikt cię nie obroni bo wszystkim co
cię broni ,są moje wartości .
... na rzeczy kompletnie lub małoistotne. Zdrowie, ludzie, zdarzenia, historie .Małoistotne w kontekście tego co mi się przydarzyło. Otóż odniosłam wrażenie ,że już nic nie będzie tak samo i nic nie powróci do mnie o takim samym smaku, zapachu, obrazie. Ciągłe, kolejne rozczarowania pozbawiły mnie nadziei i że wejdę do jakiegoś miejsca a tam znajdę to po co przyszłam, takie jak pamiętam i takie jak sprawiało mi radość. To ,że ludzie są wciąż nowi i inni dałam rade przeboleć ale smaki...i stało sie coś wspaniałego. W restauracji w ktorej dawno temu jadłam ciastko, kupiłam je na wynos a nazajutrz zagrzałam i zjadłam a ono było takie jakie pamiętałam, jakiego chciałam i jakie dawało mi radość i przyjemność. Wróciła mi cała radość ,życia i wiara ,że może być pięknie. Myślisz ,że jak sie spotkamy będzie to tak samo jak z tym ciastkiem ? Odkładam to spotkanie , jak ciastko, na jutro, na jutro ,na jutro. Prawda jest okrutna . Zjem ciastko tylko raz. Spotkamy się tylko jeden jedyny raz a ...