…było opowiadanie w
którym nad każdym momentem starałam się zatrzymać, każdy docenić, każdy dostrzec
ale opowiadanie sobie zniknęło i z niego zostanie krótka notatka. „W pewnym
miejscu pewna pani ognisko rozpaliwszy, wrzucała do niego pojedynczo aż w końcu
grupowo , kartki z nazwiskami i adresami”. Została jej sama okładka notatnika i
bloczek nowych czystych kartek. W telefonie posiada numery już nowych ludzi z
których ani jedna kobieta nie jest z bajki wrzuconej do ognia.
"Mordując swoje dziecko, nie przestajesz być matką. Jesteś matką zamordowanego dziecka."