Przejdź do głównej zawartości

...Kocham Cię.


… wstałam dziś wcześnie . Obudzona ciekawością, tęsknotą może już nawet i koniecznością nieokreśloną. Wstałam dziś wcześnie i zrobiłam sobie kawę w kubku i sama ja sobie podałam z należytym uszanowaniem. Teatr to czy inne przedstawienie. Oderwanie od banału do którego wagi nie przywiązuję. Skłoniłam się delikatnie-proszę… smacznego… ciekawego dnia, by miała Pani komu powiedzieć :”kocham cię”.życzę.
   PS

… pracowałam dziś a za tę pracę kupiłam sobie tabliczkę czekolady i paczkę papierosów. Jak kiedyś . Jak kiedyś gdy to było wszystko na co było mnie stać za miesiąc, bardzo ciężkiej pracy… Pamiętam jak było i pamiętam ,że dałam rade… dałam rade.
   PS
  Od czasu do czasu widzę zwyrodnialca , który sam uwierzył w swoje brednie ,że jest cudowny , wspaniały i bez niego to już nic dobrego na świecie zdarzyć się nie może. Nie tylko on wierzy w te kłamstwa.
   PS
...a jednak zawsze w końcu znajdzie się zwyrodnialec , który :"w pierwszych słowach mego listu uprzejmie donoszę ,że ... nie da się umyć buta , którym się takie ścierwo rozdeptało. Trzeba kupić nowe buty.
   PS
  A-jest lesbijką
  B-jest lesbijką
  C-jest lesbijką
  D-jest lesbijką
 a ja jestem kobietą szanowne panie . Pewnie bym nosiła na sztandarach orientację gdyby mi za to dobrze zapłacili lub gdybym nie miała nic ciekawszego  zaoferowania o sobie , lub gdybym... same sobie dopiszcie.

Popularne posty z tego bloga

Medal dla lekarza.

  Lekarza, który widząc oczywiste objawy wymagąjące natychmiastowej pomocy, żąda wykonana testu covidowgo i przy gorącej kawie czeka na jego wynik , powinno się w trybie natychmiastowym pozbawić prawa wykonywania zawodu, praw obywatelskich . Powinno się rozstrzelać ale ktoś powinien sprzątać ulice. PS Człowiek z potężna raną ręki zjawia się na SORze . Robią mu konieczny test na covid. Umiera nim doczekał na wynik. Zmarł na covid i choroby współistniejące. Rodzina przysłała kwiaty , wdzięcznaz pomoc w ostatnich chwilach, lekarzowi.

ZbrodnIarze...

...umierają jak ludzie. Są zbrodniarzami . Patrzę z ciekawością...zbrodniarze umierający jak ludzie, jak ci których mordowali, których krzywdzili...tak bardzo podobni. Dlaczego ?

Wczoraj ...

  ...pierwszy raz, tego roku, wypiłam kawę na tarasie. Moim tarasie. Odwiedził mnie , znajomy, tak myślę, sokół. Przywitał się. Wszystkie stworzenia się sobie kłaniały i ja również. Słońce ogrzewało gołe stopy . Nie było śniegu. Nie było zimnych , bolesnych wiadomości ze świata. Wolność. Wygrzewanie się na słońcu , kojarzę z wolnością. Wolność to bycie bliżej świata. Jeszcze świata, stworzonego dla mnie przez Boga a którego nie zniszczyłam zostając na betonowej polanie , dla "wygody". Da się, można , z wysokościowca polecieć w dal, na kolejny wysokościowiec, ale o ile piękniej jest polecieć z jednego ogromnego drzewa na kolejne ogromne drzewo. Lot nawet z niewysokiego derenia rosnącego pod płotem , piękniejszy się wydaje być od lotu z jednego słupa ogrodzeniowego na kolejny. Delektuje się bo posiadam a gdybym nie posiadała ? Tarasu na którym mogę pic kawę z gołymi nogami ogrzewanymi słońcem ? Posiadanie nie czyni wolnym a czyni leniwą,rozkapryszoną. Ogrodnik posadził kwiaty. ...