Przejdź do głównej zawartości

...wiesz Boże...


… wiesz Boże, rozebrałam się przed obcą mi kobietą. Rozebrałam się bo to kobieta wyjątkowa. Wyjątkowa pod każdym względem. Ona stała w drzwiach a ja w najdalszym kacie pokoju , przestraszona, bez zostawionej sobie furtki, bez okna za plecami na setnym piętrze z którego bym mogła wyskoczyć i oddać się w bezpieczne objęcia śmierci. Rozebrałam się przed obcą mi kobietą bo wydała mi się być kobietą bliską. Wiesz Boże , potoczy się jakoś ta relacja czy umrze ? Zostaniemy sami czy będziemy mieli kogoś do rozmów, do kłótni, do niedomówień i do prawdy bezwzględnej, do kochania. … wiesz Boże , wczoraj rozmawiałyśmy o fizyce kwantowej czy jakoś tak i o tym jak wciąż i wciąż kolejne światy i „niemożliwe” zasady ich funkcjonowania są odkrywane i że jest to co widzimy a nie istnieje to czego nie widzimy a widzimy przecież nie tylko oczami a uczuciami… Wiesz Boże…. no tak to oczywiste że wiesz ale przecież ja tak jakoś inaczej do siebie mówię. …wiesz Boże ,że piękny stworzyłeś świat i pięknych ludzi i piękne uczucia i kto by pomyślał, że na uczuciu można zbudować to wszystko a Ty zbudowałeś …. zbudowałeś wszystko na uczuciu.
  PS
Nie czytaj. Po jaką cholerę do kurwy nędzy mnie czytasz . By mieć pretensje, by mieć żal , by pluć mi w twarz ,że nie tak sobie mnie wyobrażałaś ? Do kurwy nędzy a ile razy prosiłam byś sobie mnie nie wyobrażała a czytała co mówię a słuchała co mówię ?. Masz do mnie pretensje ,że nie jestem  prostytutką ,że nie oddaję się każdemu i każdej ale za jakieś nędzny komentarz a nie za garść banknotów ? Ty masz prawo oddawać się każdemu za bezcen ale tylko ty ...ja ja jestem podła ździra.Nie czytaj a słuchaj co mówię. Nie wyobrażaj sobie mnie bo ja nie istnieję taka jaką mnie stworzysz a milion razy podlejsza, milion razy brzydsza i milion  razy okropniejsza . Pamiętasz jak pisałam ,że zostałam zgwałcona ?-Ty zgwałciłaś mnie dzisiaj nie mniej boleśnie ale to nic.Należało mi się .Teraz weź nóż i mnie potnij. Teraz posól każdą ranę dokładnie. Ma boleć, prawda ? Ma boleć i boli.
  PS
Gdyby nie emocje, człowiek by żył. Gdyby nie w pośpiechu dokonano wyrok śmierci, człowiek by żył. Gdyby jeden oddech więcej kat wziął, człowiek by żył. Jak łatwo zabić a jak trudno to sobie wybaczyć.

Popularne posty z tego bloga

Medal dla lekarza.

  Lekarza, który widząc oczywiste objawy wymagąjące natychmiastowej pomocy, żąda wykonana testu covidowgo i przy gorącej kawie czeka na jego wynik , powinno się w trybie natychmiastowym pozbawić prawa wykonywania zawodu, praw obywatelskich . Powinno się rozstrzelać ale ktoś powinien sprzątać ulice. PS Człowiek z potężna raną ręki zjawia się na SORze . Robią mu konieczny test na covid. Umiera nim doczekał na wynik. Zmarł na covid i choroby współistniejące. Rodzina przysłała kwiaty , wdzięcznaz pomoc w ostatnich chwilach, lekarzowi.

ZbrodnIarze...

...umierają jak ludzie. Są zbrodniarzami . Patrzę z ciekawością...zbrodniarze umierający jak ludzie, jak ci których mordowali, których krzywdzili...tak bardzo podobni. Dlaczego ?

Wczoraj ...

  ...pierwszy raz, tego roku, wypiłam kawę na tarasie. Moim tarasie. Odwiedził mnie , znajomy, tak myślę, sokół. Przywitał się. Wszystkie stworzenia się sobie kłaniały i ja również. Słońce ogrzewało gołe stopy . Nie było śniegu. Nie było zimnych , bolesnych wiadomości ze świata. Wolność. Wygrzewanie się na słońcu , kojarzę z wolnością. Wolność to bycie bliżej świata. Jeszcze świata, stworzonego dla mnie przez Boga a którego nie zniszczyłam zostając na betonowej polanie , dla "wygody". Da się, można , z wysokościowca polecieć w dal, na kolejny wysokościowiec, ale o ile piękniej jest polecieć z jednego ogromnego drzewa na kolejne ogromne drzewo. Lot nawet z niewysokiego derenia rosnącego pod płotem , piękniejszy się wydaje być od lotu z jednego słupa ogrodzeniowego na kolejny. Delektuje się bo posiadam a gdybym nie posiadała ? Tarasu na którym mogę pic kawę z gołymi nogami ogrzewanymi słońcem ? Posiadanie nie czyni wolnym a czyni leniwą,rozkapryszoną. Ogrodnik posadził kwiaty. ...