Przejdź do głównej zawartości

Kolejna rewolucja a jak bańka mydlana.


…a miało być już spokojnie. Bez rewolucji, bez walk na słowa i czyny , bez przekonywania pałkami, bez… zburzenia Bastylii. Zabawna sprawa z tą Bastylią, bo nikt tego więzienia, nie zburzył, nikt go nawet nie zdobył, nie było kogo ratować i kogo wyzwalać bo było tam bodaj trzech więźniów , już tylko. To ja już wolę przejście przez morze , moją mannę z nieba, cud nad Wisłą bo przynajmniej prawdziwe to i nie nadymane do granic jak bańka mydlana. W końcu bańka pęka. Przecież od samego początku jest oczywistym i wszyscy o tym wiedzą, że tak skończy się mizernie. Nawet huku nie ma gdy pęka bańka mydlana . Już balon , to jest jakiś spektakularny, w porównaniu do zburzenia Bastylii huka jednak można na tym zbudować tyle ,że prędzej czy później , budowla się rozpada. Nim się rozpadnie, zginie wielu ludzi, umrze wielu ludzi. Cierpiało będzie wielu ludzi a kilka osób będzie szczęśliwych. Po co komu taka rewolucja. Ja jej nie chcę, ty jej nie chcesz, oni też jej nie chcą ale dzięki niej żyją a niczego innego nie mają więc będzie. –czułaś się kiedyś kimś innym niźli jesteś, zapytała mnie – nie wiem nawet jak ma na imię ale odpowiedziałam- czułam się jak kupa gówna, jak rozdeptany ślimak, jak rozjechany wąż na gorącym asfalcie… czułam się ale nie byłam tym wszystkim .

Popularne posty z tego bloga

Wczoraj ...

  ...pierwszy raz, tego roku, wypiłam kawę na tarasie. Moim tarasie. Odwiedził mnie , znajomy, tak myślę, sokół. Przywitał się. Wszystkie stworzenia się sobie kłaniały i ja również. Słońce ogrzewało gołe stopy . Nie było śniegu. Nie było zimnych , bolesnych wiadomości ze świata. Wolność. Wygrzewanie się na słońcu , kojarzę z wolnością. Wolność to bycie bliżej świata. Jeszcze świata, stworzonego dla mnie przez Boga a którego nie zniszczyłam zostając na betonowej polanie , dla "wygody". Da się, można , z wysokościowca polecieć w dal, na kolejny wysokościowiec, ale o ile piękniej jest polecieć z jednego ogromnego drzewa na kolejne ogromne drzewo. Lot nawet z niewysokiego derenia rosnącego pod płotem , piękniejszy się wydaje być od lotu z jednego słupa ogrodzeniowego na kolejny. Delektuje się bo posiadam a gdybym nie posiadała ? Tarasu na którym mogę pic kawę z gołymi nogami ogrzewanymi słońcem ? Posiadanie nie czyni wolnym a czyni leniwą,rozkapryszoną. Ogrodnik posadził kwiaty. ...

Zagapiłam się trochę...

 ... na rzeczy kompletnie lub małoistotne. Zdrowie, ludzie, zdarzenia, historie .Małoistotne w kontekście tego co mi się przydarzyło. Otóż odniosłam wrażenie ,że już nic nie będzie tak samo i nic nie powróci do mnie o takim samym smaku, zapachu, obrazie. Ciągłe, kolejne rozczarowania pozbawiły mnie nadziei i że wejdę do jakiegoś miejsca a tam znajdę to po co przyszłam, takie jak pamiętam i takie jak sprawiało mi radość. To ,że ludzie są wciąż nowi i inni dałam rade przeboleć ale smaki...i stało sie coś wspaniałego. W restauracji w ktorej dawno temu jadłam ciastko, kupiłam je na wynos a nazajutrz zagrzałam i zjadłam a ono było takie jakie pamiętałam, jakiego chciałam i jakie dawało mi radość i przyjemność. Wróciła mi cała radość ,życia i wiara ,że może być pięknie. Myślisz ,że jak sie spotkamy będzie to tak samo jak z tym ciastkiem ? Odkładam to spotkanie , jak ciastko, na jutro, na jutro ,na jutro. Prawda jest okrutna . Zjem ciastko tylko raz. Spotkamy się tylko jeden jedyny raz a ...

Noc z kochanką.

…dziękuję pani za tę noc . Za wieczór, na schodach, za noc w ramionach  . Za świt przyniesiony opuszkami palców na piersiach. Spotkałyśmy się , to było nam pisane ale proszę niech pani nie dzwoni i niech nasze spotkanie dla pani dzieci, męża na wieczność pozostanie nieznane. Proszę się nie martwić o rachunek, ja ureguluję. Myślę ,że mnie w tym bardzo dobrze znają.