Przejdź do głównej zawartości

...wiesz...

 

… Wiesz, miło mi Cie kochać. Miło mi o Tobie pamiętać. Miło życzyć Ci dobrego dnia i dobrej nocy. Miło od Ciebie nie oczekiwać zgadzać się z wszystkim Twoimi wyborami. Nie dlatego się zgadzać ,że są obiektywnie dobre ale zgadzać się gdy są obiektywnie tylko Twoje. Bo nie ma większej radości niźli wolność jednak wolność nie każda  jest tą którą warto się zachwycać, warto o niej pisać, czytać, śpiewać, układać piosenki. Jest wolność nieprawdziwa. Jest wolność nieprawdziwa. Z pozoru  jedynie dająca nam szczęście ale zawierająca strach, zawierająca przekłamany zestaw informacji na dany temat . Zawierająca manipulacje byśmy nie decydowały tak jak tego chcemy i jak nam podpowiada wolne serce ale byśmy zdecydowały tak jak ktoś nam to namaluje i podsunie. Czy wolnością jest pójść do łóżka i oddać się bez reszty . przypadkowemu człowiekowi , który nigdy wcześniej i nigdy później nie będzie wielbił nas i wszystkiego jakimi jesteśmy na ołtarzu miłości. Czy wolnością jest wypatrywanie i samotne wieczory w oczekiwaniu na tego, który będzie potrafił , będzie próbował potrafić dać nam towarzystwo samotne wieczory. Pewien starszy pan, powiedział kiedyś, że” krzyż to takie szczęście ,że wszystko inaczej”- Pamiętam, doskonale pamiętam chociaż wykształciłam w sobie syndrom wyparcia doskonały. Pamiętam każdego który właził na mnie i udawał a nawet nie wiedział ,że ja leżę pod nim .Pamiętam jak przez chwilę próbowałam sobie powiedzieć ,że to jest mój wybór, moja wolność, moja decyzja i wszystko moje ale przecież nie da się mówić gdy ktoś na tobie myśli tylko o sobie. Wiesz, zawsze możesz przyjść , posiedzimy obok siebie na kamieniu, przytulone, bezpieczne. Ja mam taki kamień na którym nikt nam nie będzie wymuszał niczego. Taki kamień wolności . Często siadałam na nim sama ale siedzieć z kimś to nie to samo. Kocham Cię, kocham Cię, kocham Cię, kocham Cię… Boże dopomóż.

Popularne posty z tego bloga

Wczoraj ...

  ...pierwszy raz, tego roku, wypiłam kawę na tarasie. Moim tarasie. Odwiedził mnie , znajomy, tak myślę, sokół. Przywitał się. Wszystkie stworzenia się sobie kłaniały i ja również. Słońce ogrzewało gołe stopy . Nie było śniegu. Nie było zimnych , bolesnych wiadomości ze świata. Wolność. Wygrzewanie się na słońcu , kojarzę z wolnością. Wolność to bycie bliżej świata. Jeszcze świata, stworzonego dla mnie przez Boga a którego nie zniszczyłam zostając na betonowej polanie , dla "wygody". Da się, można , z wysokościowca polecieć w dal, na kolejny wysokościowiec, ale o ile piękniej jest polecieć z jednego ogromnego drzewa na kolejne ogromne drzewo. Lot nawet z niewysokiego derenia rosnącego pod płotem , piękniejszy się wydaje być od lotu z jednego słupa ogrodzeniowego na kolejny. Delektuje się bo posiadam a gdybym nie posiadała ? Tarasu na którym mogę pic kawę z gołymi nogami ogrzewanymi słońcem ? Posiadanie nie czyni wolnym a czyni leniwą,rozkapryszoną. Ogrodnik posadził kwiaty. ...

Zagapiłam się trochę...

 ... na rzeczy kompletnie lub małoistotne. Zdrowie, ludzie, zdarzenia, historie .Małoistotne w kontekście tego co mi się przydarzyło. Otóż odniosłam wrażenie ,że już nic nie będzie tak samo i nic nie powróci do mnie o takim samym smaku, zapachu, obrazie. Ciągłe, kolejne rozczarowania pozbawiły mnie nadziei i że wejdę do jakiegoś miejsca a tam znajdę to po co przyszłam, takie jak pamiętam i takie jak sprawiało mi radość. To ,że ludzie są wciąż nowi i inni dałam rade przeboleć ale smaki...i stało sie coś wspaniałego. W restauracji w ktorej dawno temu jadłam ciastko, kupiłam je na wynos a nazajutrz zagrzałam i zjadłam a ono było takie jakie pamiętałam, jakiego chciałam i jakie dawało mi radość i przyjemność. Wróciła mi cała radość ,życia i wiara ,że może być pięknie. Myślisz ,że jak sie spotkamy będzie to tak samo jak z tym ciastkiem ? Odkładam to spotkanie , jak ciastko, na jutro, na jutro ,na jutro. Prawda jest okrutna . Zjem ciastko tylko raz. Spotkamy się tylko jeden jedyny raz a ...

Noc z kochanką.

…dziękuję pani za tę noc . Za wieczór, na schodach, za noc w ramionach  . Za świt przyniesiony opuszkami palców na piersiach. Spotkałyśmy się , to było nam pisane ale proszę niech pani nie dzwoni i niech nasze spotkanie dla pani dzieci, męża na wieczność pozostanie nieznane. Proszę się nie martwić o rachunek, ja ureguluję. Myślę ,że mnie w tym bardzo dobrze znają.