Przejdź do głównej zawartości

Do Pana Rafała Ziemkiewicza-czyż nie manipuluje Pan prawdą ? Czy i dlaczego ma ona bronić spadkobierców zbrodniarzy ?

 


  Nie jest dobrze i nie jest uczciwie gdy dzieci zbrodniarzy, korzystają z dóbr przez owych zbrodniarzy ofiarom wyszarpanych. Nie jest uczciwie ,że owe dobra nie zostały zbrodniarzom odebrane i nie jest uczciwym ,że ich dzieci z „krwawych diamentów „korzystają  i w żaden sposób nie jest to piętnowane. Pan Rafał Ziemkiewicz od lat broni córki zbrodniarza jakim był Jaruzelski i chociaż słusznym jest ,że dzieci nie powinny odpowiadać za grzechy rodziców to jednak dobrze wychowane dzieci nie powinny swoim nazwiskiem, nazwiskiem człowieka , który zamordował tak wielu ludzi , pluć w oczy ofiarom, rodzinom ofiar.- Panie Rafale, gdyby był Pan synem zamordowanego przez Jaruzelskiego, człowieka z równie wielkim zaangażowaniem bronił by  Pan córki, korzystającej wszak z „krwawych diamentów” ojca.


PS

Kocham Cię.

PS

Nie jest łatwo zbudować wizerunek. Tworzy się go długo. Pracą, sukcesami, porażkami. Banalną codziennością . Niebanalnymi rodzynkami .Nieoczekiwanie przychodzi fotograf i robi zdjęcie. Bez makijażu, bez przygotowania . Z włosami w nieładzie i ustami niepodkreślonymi. To będzie zdjęcie do naszej biografii. Zdjęcie zrobione nad ranem po długim wieczorze i jeszcze dłuższym dniu. Zdjęcie w poszarpanej bieliźnie i bez usprawiedliwienia.


Popularne posty z tego bloga

Medal dla lekarza.

  Lekarza, który widząc oczywiste objawy wymagąjące natychmiastowej pomocy, żąda wykonana testu covidowgo i przy gorącej kawie czeka na jego wynik , powinno się w trybie natychmiastowym pozbawić prawa wykonywania zawodu, praw obywatelskich . Powinno się rozstrzelać ale ktoś powinien sprzątać ulice. PS Człowiek z potężna raną ręki zjawia się na SORze . Robią mu konieczny test na covid. Umiera nim doczekał na wynik. Zmarł na covid i choroby współistniejące. Rodzina przysłała kwiaty , wdzięcznaz pomoc w ostatnich chwilach, lekarzowi.

ZbrodnIarze...

...umierają jak ludzie. Są zbrodniarzami . Patrzę z ciekawością...zbrodniarze umierający jak ludzie, jak ci których mordowali, których krzywdzili...tak bardzo podobni. Dlaczego ?

Wczoraj ...

  ...pierwszy raz, tego roku, wypiłam kawę na tarasie. Moim tarasie. Odwiedził mnie , znajomy, tak myślę, sokół. Przywitał się. Wszystkie stworzenia się sobie kłaniały i ja również. Słońce ogrzewało gołe stopy . Nie było śniegu. Nie było zimnych , bolesnych wiadomości ze świata. Wolność. Wygrzewanie się na słońcu , kojarzę z wolnością. Wolność to bycie bliżej świata. Jeszcze świata, stworzonego dla mnie przez Boga a którego nie zniszczyłam zostając na betonowej polanie , dla "wygody". Da się, można , z wysokościowca polecieć w dal, na kolejny wysokościowiec, ale o ile piękniej jest polecieć z jednego ogromnego drzewa na kolejne ogromne drzewo. Lot nawet z niewysokiego derenia rosnącego pod płotem , piękniejszy się wydaje być od lotu z jednego słupa ogrodzeniowego na kolejny. Delektuje się bo posiadam a gdybym nie posiadała ? Tarasu na którym mogę pic kawę z gołymi nogami ogrzewanymi słońcem ? Posiadanie nie czyni wolnym a czyni leniwą,rozkapryszoną. Ogrodnik posadził kwiaty. ...