Przejdź do głównej zawartości

Szczepmy, nim na drzewo umknie. (Umarło zdrowo-rozsadkowe myślenie)

 

 

    Izrael po zaczepieniu większości mieszkańców miksturą o niewiadomych konsekwencjach, zniósł wszelkie restrykcje dotyczące mitycznego zabójcy czyli covida. Dziesiątki miejsc na ziemi bez traktowania swoich obywateli jak potencjalnych morderców nie wprowadzało zakazów i nadal bez nich żyje jak dawniej z tym ,że nie wprowadza obywatelom mikstury o niewiadomych konsekwencjach działania do organizmu. Polska w imię miłości do upadających finansowo karteli farmaceutycznych, wszak jesteśmy chrześcijańskich zasad, chce szczepić wszystkich , którzy na drzewo nie uciekną .Kolejne miliony dawek szczepionki pewnie przeznaczone zostaną do szczepienia świń, krów i jakich tam zwierząt popadnie w imię hasła ,że to ostatnia prosta. Ja zaszczepiona tradycyjnymi szczepionkami , nie umiem pojąć o co tyle szumu. Może na malarię się zaszczepię-a niech sobie komary poużywają bez konsekwencji.

 Bez badań , bez oceny ryzyka, bez szacunku dla tych którzy to coś mają wstrzyknięte. Na podstawie dokumentów w których uczciwie napisano ,że ryzyko nie jest policzone .Po kilkudziesięciu lat od eksperymentów Mengele, historia zatoczyła koło ale kto jest bardziej godny potępienia ?.

  Proszę o wybaczenie zaszczepionych bo przecież w dobrej wierze   zadbali o swoje zdrowie i życie ale czy to co otrzymali było tym w co wierzą ,że jest ?

   Odpowiedzi na pytania brak a tu koniecznym zdrowy rozsadek i odpowiedzi.

Popularne posty z tego bloga

Wczoraj ...

  ...pierwszy raz, tego roku, wypiłam kawę na tarasie. Moim tarasie. Odwiedził mnie , znajomy, tak myślę, sokół. Przywitał się. Wszystkie stworzenia się sobie kłaniały i ja również. Słońce ogrzewało gołe stopy . Nie było śniegu. Nie było zimnych , bolesnych wiadomości ze świata. Wolność. Wygrzewanie się na słońcu , kojarzę z wolnością. Wolność to bycie bliżej świata. Jeszcze świata, stworzonego dla mnie przez Boga a którego nie zniszczyłam zostając na betonowej polanie , dla "wygody". Da się, można , z wysokościowca polecieć w dal, na kolejny wysokościowiec, ale o ile piękniej jest polecieć z jednego ogromnego drzewa na kolejne ogromne drzewo. Lot nawet z niewysokiego derenia rosnącego pod płotem , piękniejszy się wydaje być od lotu z jednego słupa ogrodzeniowego na kolejny. Delektuje się bo posiadam a gdybym nie posiadała ? Tarasu na którym mogę pic kawę z gołymi nogami ogrzewanymi słońcem ? Posiadanie nie czyni wolnym a czyni leniwą,rozkapryszoną. Ogrodnik posadził kwiaty. ...

Zagapiłam się trochę...

 ... na rzeczy kompletnie lub małoistotne. Zdrowie, ludzie, zdarzenia, historie .Małoistotne w kontekście tego co mi się przydarzyło. Otóż odniosłam wrażenie ,że już nic nie będzie tak samo i nic nie powróci do mnie o takim samym smaku, zapachu, obrazie. Ciągłe, kolejne rozczarowania pozbawiły mnie nadziei i że wejdę do jakiegoś miejsca a tam znajdę to po co przyszłam, takie jak pamiętam i takie jak sprawiało mi radość. To ,że ludzie są wciąż nowi i inni dałam rade przeboleć ale smaki...i stało sie coś wspaniałego. W restauracji w ktorej dawno temu jadłam ciastko, kupiłam je na wynos a nazajutrz zagrzałam i zjadłam a ono było takie jakie pamiętałam, jakiego chciałam i jakie dawało mi radość i przyjemność. Wróciła mi cała radość ,życia i wiara ,że może być pięknie. Myślisz ,że jak sie spotkamy będzie to tak samo jak z tym ciastkiem ? Odkładam to spotkanie , jak ciastko, na jutro, na jutro ,na jutro. Prawda jest okrutna . Zjem ciastko tylko raz. Spotkamy się tylko jeden jedyny raz a ...

Noc z kochanką.

…dziękuję pani za tę noc . Za wieczór, na schodach, za noc w ramionach  . Za świt przyniesiony opuszkami palców na piersiach. Spotkałyśmy się , to było nam pisane ale proszę niech pani nie dzwoni i niech nasze spotkanie dla pani dzieci, męża na wieczność pozostanie nieznane. Proszę się nie martwić o rachunek, ja ureguluję. Myślę ,że mnie w tym bardzo dobrze znają.