Przejdź do głównej zawartości

Aniu,

 

,  gdy biegałyśmy boso po Twoim lesie z Twoim psem, wracając do Twojego domu, zawsze chciałam do niego wejść i przywitać się , powiedzieć ,że to ja jestem , że to Ty jesteś. Że jesteśmy i chcemy być . Nigdy tego nie zrobiłam chociaż Ty nigdy mi tego nie zabroniłaś. Teraz po latach było by mi bardzo wstyd , gdybym weszła a potem wyszła a nikt by nie rozumiał dlaczego. Nie można zbudować całego życia razem, na jednej odpowiedzi , do której od naszego rozstania wciąż się przytulam i zasypiam spokojniejsza . Jedna odpowiedź do zbyt mało by na niej zbudować. Jeśli zechcesz, pójdę Tobą , boso , nago , na spacer i przejdę przez Twoje drzwi . Zapłacę wszystkie rachunki . Wiele ich spadło na Twoje plecy- przepraszam. Myślałam ,że możemy latać jak motyle zawsze i bez końca.

Popularne posty z tego bloga

Medal dla lekarza.

  Lekarza, który widząc oczywiste objawy wymagąjące natychmiastowej pomocy, żąda wykonana testu covidowgo i przy gorącej kawie czeka na jego wynik , powinno się w trybie natychmiastowym pozbawić prawa wykonywania zawodu, praw obywatelskich . Powinno się rozstrzelać ale ktoś powinien sprzątać ulice. PS Człowiek z potężna raną ręki zjawia się na SORze . Robią mu konieczny test na covid. Umiera nim doczekał na wynik. Zmarł na covid i choroby współistniejące. Rodzina przysłała kwiaty , wdzięcznaz pomoc w ostatnich chwilach, lekarzowi.

ZbrodnIarze...

...umierają jak ludzie. Są zbrodniarzami . Patrzę z ciekawością...zbrodniarze umierający jak ludzie, jak ci których mordowali, których krzywdzili...tak bardzo podobni. Dlaczego ?

Wczoraj ...

  ...pierwszy raz, tego roku, wypiłam kawę na tarasie. Moim tarasie. Odwiedził mnie , znajomy, tak myślę, sokół. Przywitał się. Wszystkie stworzenia się sobie kłaniały i ja również. Słońce ogrzewało gołe stopy . Nie było śniegu. Nie było zimnych , bolesnych wiadomości ze świata. Wolność. Wygrzewanie się na słońcu , kojarzę z wolnością. Wolność to bycie bliżej świata. Jeszcze świata, stworzonego dla mnie przez Boga a którego nie zniszczyłam zostając na betonowej polanie , dla "wygody". Da się, można , z wysokościowca polecieć w dal, na kolejny wysokościowiec, ale o ile piękniej jest polecieć z jednego ogromnego drzewa na kolejne ogromne drzewo. Lot nawet z niewysokiego derenia rosnącego pod płotem , piękniejszy się wydaje być od lotu z jednego słupa ogrodzeniowego na kolejny. Delektuje się bo posiadam a gdybym nie posiadała ? Tarasu na którym mogę pic kawę z gołymi nogami ogrzewanymi słońcem ? Posiadanie nie czyni wolnym a czyni leniwą,rozkapryszoną. Ogrodnik posadził kwiaty. ...