Przejdź do głównej zawartości

... zapisałam

 


   ...zapisałam na kartce papieru ,zdanie. Zapisałam długopisem , który pisał na czerwono . Coś było nie tak . Nie pasowało do siebie. Zdanie i kolor. Treść zdania i kolor. Kto by się tam przejmował czymś takim ale ja się przejęłam. Dla mnie był to duży dyskomfort .

   ...w autobusie minął mnie człowiek. Nie zwróciłam większej uwagi na fakt ,że przechodził i otarł się o mnie bo może zrobiło mu się słabo , może autobus pojechał niezbyt płynnie. Nie przyszło mi do głowy nic za coby musiał przepraszać i chociaż automatycznie przeprosił to po chwili wrócił by przeprosić ponownie ,że jeśli poczułam się niekomfortowo to on bardzo przeprasza i jest gotów ponieść tego konsekwencje.

  ...Dzień dobiega końca. W wielkim domu nie ma nikogo komu bym chciała przeszkadzać a tęskni mi się , potrzebuję rozmowy, chwili uwagi, dotyku, więc potrzebuję kobiety z którą bym miała inne relacje niźli "rodzinne,towarzyskie itp".

...W wielkim domu mieszka wiele osób. Wiem i słyszę ale to niczego nie zmienia. Wiem, to ja zamykam przed nimi drzwi siebie.

-Wiesz, wiesz , Panie Boże ,że zadaję sobie pytanie, dlaczego nie  mogę się już spotkać, bo go nie ma, z kimś kto by wysłuchał mojej spowiedzi, moja pycha mi kiedyś odpowiadała, że stało się tak bo jestem ważna-ale nie chcę być ważna w taki sposób.

 ...Pomodlę się za potrzebujących...

...Zamknę drzwi by nikt nie czuł się zobowiązany...


Popularne posty z tego bloga

Wczoraj ...

  ...pierwszy raz, tego roku, wypiłam kawę na tarasie. Moim tarasie. Odwiedził mnie , znajomy, tak myślę, sokół. Przywitał się. Wszystkie stworzenia się sobie kłaniały i ja również. Słońce ogrzewało gołe stopy . Nie było śniegu. Nie było zimnych , bolesnych wiadomości ze świata. Wolność. Wygrzewanie się na słońcu , kojarzę z wolnością. Wolność to bycie bliżej świata. Jeszcze świata, stworzonego dla mnie przez Boga a którego nie zniszczyłam zostając na betonowej polanie , dla "wygody". Da się, można , z wysokościowca polecieć w dal, na kolejny wysokościowiec, ale o ile piękniej jest polecieć z jednego ogromnego drzewa na kolejne ogromne drzewo. Lot nawet z niewysokiego derenia rosnącego pod płotem , piękniejszy się wydaje być od lotu z jednego słupa ogrodzeniowego na kolejny. Delektuje się bo posiadam a gdybym nie posiadała ? Tarasu na którym mogę pic kawę z gołymi nogami ogrzewanymi słońcem ? Posiadanie nie czyni wolnym a czyni leniwą,rozkapryszoną. Ogrodnik posadził kwiaty. ...

Zagapiłam się trochę...

 ... na rzeczy kompletnie lub małoistotne. Zdrowie, ludzie, zdarzenia, historie .Małoistotne w kontekście tego co mi się przydarzyło. Otóż odniosłam wrażenie ,że już nic nie będzie tak samo i nic nie powróci do mnie o takim samym smaku, zapachu, obrazie. Ciągłe, kolejne rozczarowania pozbawiły mnie nadziei i że wejdę do jakiegoś miejsca a tam znajdę to po co przyszłam, takie jak pamiętam i takie jak sprawiało mi radość. To ,że ludzie są wciąż nowi i inni dałam rade przeboleć ale smaki...i stało sie coś wspaniałego. W restauracji w ktorej dawno temu jadłam ciastko, kupiłam je na wynos a nazajutrz zagrzałam i zjadłam a ono było takie jakie pamiętałam, jakiego chciałam i jakie dawało mi radość i przyjemność. Wróciła mi cała radość ,życia i wiara ,że może być pięknie. Myślisz ,że jak sie spotkamy będzie to tak samo jak z tym ciastkiem ? Odkładam to spotkanie , jak ciastko, na jutro, na jutro ,na jutro. Prawda jest okrutna . Zjem ciastko tylko raz. Spotkamy się tylko jeden jedyny raz a ...

Noc z kochanką.

…dziękuję pani za tę noc . Za wieczór, na schodach, za noc w ramionach  . Za świt przyniesiony opuszkami palców na piersiach. Spotkałyśmy się , to było nam pisane ale proszę niech pani nie dzwoni i niech nasze spotkanie dla pani dzieci, męża na wieczność pozostanie nieznane. Proszę się nie martwić o rachunek, ja ureguluję. Myślę ,że mnie w tym bardzo dobrze znają.