, zmęczona oczekiwaniem na to ,że uświadomię sobie i ...wiele czasu czekam i jestem przyzwyczajona ale bywa ,że bym chciała już , teraz, zaraz, natychmiast. Mimo tego czekam nadal. Jutro się zdarzy a może pojutrze a może za miesiąc czy rok. Warto być cierpliwą chociaż czasem wydaje mi się ,że ową dopracowałam do perfekcji i nią przesłoniłam wszystko inne. Przypomniałam sobie dziewczynę, kobietę na wózku, która mnie tak zachwyciła. Za kilka dni może spotkam ją w szpitalu a to wzbudza we mnie mieszane uczucia bo przecież ,życzę jej jak najlepiej , by nie musiała szpitali odwiedzać a jednocześnie chcę ją spotkać a tam ją spotkałam wcześniej i jestem na tyle ograniczona swoja wyobraźnia ,że tylko w tym miejscu widzę nasze spotkanie.
... na rzeczy kompletnie lub małoistotne. Zdrowie, ludzie, zdarzenia, historie .Małoistotne w kontekście tego co mi się przydarzyło. Otóż odniosłam wrażenie ,że już nic nie będzie tak samo i nic nie powróci do mnie o takim samym smaku, zapachu, obrazie. Ciągłe, kolejne rozczarowania pozbawiły mnie nadziei i że wejdę do jakiegoś miejsca a tam znajdę to po co przyszłam, takie jak pamiętam i takie jak sprawiało mi radość. To ,że ludzie są wciąż nowi i inni dałam rade przeboleć ale smaki...i stało sie coś wspaniałego. W restauracji w ktorej dawno temu jadłam ciastko, kupiłam je na wynos a nazajutrz zagrzałam i zjadłam a ono było takie jakie pamiętałam, jakiego chciałam i jakie dawało mi radość i przyjemność. Wróciła mi cała radość ,życia i wiara ,że może być pięknie. Myślisz ,że jak sie spotkamy będzie to tak samo jak z tym ciastkiem ? Odkładam to spotkanie , jak ciastko, na jutro, na jutro ,na jutro. Prawda jest okrutna . Zjem ciastko tylko raz. Spotkamy się tylko jeden jedyny raz a ...