Przejdź do głównej zawartości

Nie pasuję ...

 

   do opisu. Zawsze lubiłam nie pasować ale ostatnio owo stwierdzenie z przyjemnością mnie rozbawiło. -Jak na kogoś śmiertelnie chorego, wcale Pani nie wygląda, usłyszałam. Dawno mnie nic tak nie rozbawiło. Nigdy nie potrafiłam dopasować się do otoczenia tak by było ze mnie zadowolone a teraz to już zaczęłam przesadzać z tą wyjątkowością. Fajnie by było popaść w rozgoryczenie ,że "otoczenie mnie odrzuca , taką jaką jestem", żywą. No cóż, Za wiele o mnie, przez to chorowanie. Egoizm, pasożytnictwo...taki skutek i ciągłe balansowanie na krawędzi by kogoś nie urazić, obrazić, zniechęcić...słów mi brakuje. Nie wypada mi też myśleć o kimś, o związku z kimś bo w mojej sytuacji...cholera...jeśli poddam się tym stereotypom będzie po mnie a jeśli uwierzę ,że to nie są stereotypy a coś oczywistego wyląduję w psychiatryku. Czy mam ochotę na takie doświadczenie ? Ciekawe doświadczenie by to było skonfrontować rzeczywistość z opisami jakich znam wiele. Dla mnie by to była zabawa, forma teatru a ludzie , na prawdę potrzebujący pomocy zostali by pozbawieni miejsca przeze mnie więc nie wypada, nie godzi się tak zabawiać. -Zabawiać, powiadasz Natalio-zabawiać.-Mam coraz mniej czasu na zbudowanie sobie pomnika a chce mieć swój kolejny pomnik. Pomnik za pracę, za wysiłek, za umiejętności(tu akurat zasługa Stwórcy). Lubię swoje pomniki, tablice na cześć i takie tam z moim nazwiskiem. Przepraszam, wiem ,ze nie wypada ale lubię. Może dlatego lubię ,że najmniej zasługuję pośród innych ?.

Popularne posty z tego bloga

Medal dla lekarza.

  Lekarza, który widząc oczywiste objawy wymagąjące natychmiastowej pomocy, żąda wykonana testu covidowgo i przy gorącej kawie czeka na jego wynik , powinno się w trybie natychmiastowym pozbawić prawa wykonywania zawodu, praw obywatelskich . Powinno się rozstrzelać ale ktoś powinien sprzątać ulice. PS Człowiek z potężna raną ręki zjawia się na SORze . Robią mu konieczny test na covid. Umiera nim doczekał na wynik. Zmarł na covid i choroby współistniejące. Rodzina przysłała kwiaty , wdzięcznaz pomoc w ostatnich chwilach, lekarzowi.

ZbrodnIarze...

...umierają jak ludzie. Są zbrodniarzami . Patrzę z ciekawością...zbrodniarze umierający jak ludzie, jak ci których mordowali, których krzywdzili...tak bardzo podobni. Dlaczego ?

Wczoraj ...

  ...pierwszy raz, tego roku, wypiłam kawę na tarasie. Moim tarasie. Odwiedził mnie , znajomy, tak myślę, sokół. Przywitał się. Wszystkie stworzenia się sobie kłaniały i ja również. Słońce ogrzewało gołe stopy . Nie było śniegu. Nie było zimnych , bolesnych wiadomości ze świata. Wolność. Wygrzewanie się na słońcu , kojarzę z wolnością. Wolność to bycie bliżej świata. Jeszcze świata, stworzonego dla mnie przez Boga a którego nie zniszczyłam zostając na betonowej polanie , dla "wygody". Da się, można , z wysokościowca polecieć w dal, na kolejny wysokościowiec, ale o ile piękniej jest polecieć z jednego ogromnego drzewa na kolejne ogromne drzewo. Lot nawet z niewysokiego derenia rosnącego pod płotem , piękniejszy się wydaje być od lotu z jednego słupa ogrodzeniowego na kolejny. Delektuje się bo posiadam a gdybym nie posiadała ? Tarasu na którym mogę pic kawę z gołymi nogami ogrzewanymi słońcem ? Posiadanie nie czyni wolnym a czyni leniwą,rozkapryszoną. Ogrodnik posadził kwiaty. ...