Przejdź do głównej zawartości

Nie muszę...

 ...nie muszę wstać, nie muszę iść ,nie żyć,nie muszę , nie muszę, nie muszę . Wstaję,myję się, ubieram, jem , piję kawę lub herbatę. Tyle czynności bez większego znaczenia i tylko raz na jakiś czas zdarza się boś o czym warto pamiętać , warto opowiedzieć, warto przeanalizować, warto...Tylko raz na jakiś czasu odczuwam ,że mam jakieś znaczenie w świecie i na tej drobnej chwili muszę utrzymać sens życia do następnego takiego momentu. Nie myślę o tym ale tak jest. Ważą się losy mojej wystawy. Będzie lub nie będzie. Będzie hałas albo cisza ale bawi mnie to ,że nie ma to dla mnie większego znaczenia bo wiem ,że mogę, że potrafię, że jestem w stanie, jestem tego warta. Jestem sporo warta nie mając na sobie kompletnie nic. Cieszy mnie też fakt ,że nie muszę się prostytuować by zarobić na chleb, na śniadanie, na obiad. Nie muszę a widzę , oglądam ludzi, którzy bez tego nie potrafią przetrwać jednego dnia.

Popularne posty z tego bloga

Medal dla lekarza.

  Lekarza, który widząc oczywiste objawy wymagąjące natychmiastowej pomocy, żąda wykonana testu covidowgo i przy gorącej kawie czeka na jego wynik , powinno się w trybie natychmiastowym pozbawić prawa wykonywania zawodu, praw obywatelskich . Powinno się rozstrzelać ale ktoś powinien sprzątać ulice. PS Człowiek z potężna raną ręki zjawia się na SORze . Robią mu konieczny test na covid. Umiera nim doczekał na wynik. Zmarł na covid i choroby współistniejące. Rodzina przysłała kwiaty , wdzięcznaz pomoc w ostatnich chwilach, lekarzowi.

ZbrodnIarze...

...umierają jak ludzie. Są zbrodniarzami . Patrzę z ciekawością...zbrodniarze umierający jak ludzie, jak ci których mordowali, których krzywdzili...tak bardzo podobni. Dlaczego ?

Wydaje się ...

  ...że śmierć przechadza się korytarzami szpitala i wybiera sobie ofiary ale to nie jest prawda. Obraz wykreowany przez filmy, może książki nie jest prawdą. Śmierć nie istnieje. Została pokonana, zmieciona z powierzchnie ziemi. Jest droga i tu wmawia się nam ,że droga nieznana, niebezpieczna bo nie możemy być pewni czy nie przyjdzie nam wiecznie płacić odsetki od "niespłaconego kredytu" ale ona nie jest niebezpieczna. Idziemy w inną rzeczywistość, inne realia i inne postrzeganie i uświadomienie . Idziemy jak dzieci i jak dzieci nas przyjmą ...dzieci czasem łobuzują ale zawsze są kochane jak nie przez swoich rodziców to przez tych wyżej, opiekujących się wszystkim i wszystkimi.