...nie muszę wstać, nie muszę iść ,nie żyć,nie muszę , nie muszę, nie muszę . Wstaję,myję się, ubieram, jem , piję kawę lub herbatę. Tyle czynności bez większego znaczenia i tylko raz na jakiś czas zdarza się boś o czym warto pamiętać , warto opowiedzieć, warto przeanalizować, warto...Tylko raz na jakiś czasu odczuwam ,że mam jakieś znaczenie w świecie i na tej drobnej chwili muszę utrzymać sens życia do następnego takiego momentu. Nie myślę o tym ale tak jest. Ważą się losy mojej wystawy. Będzie lub nie będzie. Będzie hałas albo cisza ale bawi mnie to ,że nie ma to dla mnie większego znaczenia bo wiem ,że mogę, że potrafię, że jestem w stanie, jestem tego warta. Jestem sporo warta nie mając na sobie kompletnie nic. Cieszy mnie też fakt ,że nie muszę się prostytuować by zarobić na chleb, na śniadanie, na obiad. Nie muszę a widzę , oglądam ludzi, którzy bez tego nie potrafią przetrwać jednego dnia.
... na rzeczy kompletnie lub małoistotne. Zdrowie, ludzie, zdarzenia, historie .Małoistotne w kontekście tego co mi się przydarzyło. Otóż odniosłam wrażenie ,że już nic nie będzie tak samo i nic nie powróci do mnie o takim samym smaku, zapachu, obrazie. Ciągłe, kolejne rozczarowania pozbawiły mnie nadziei i że wejdę do jakiegoś miejsca a tam znajdę to po co przyszłam, takie jak pamiętam i takie jak sprawiało mi radość. To ,że ludzie są wciąż nowi i inni dałam rade przeboleć ale smaki...i stało sie coś wspaniałego. W restauracji w ktorej dawno temu jadłam ciastko, kupiłam je na wynos a nazajutrz zagrzałam i zjadłam a ono było takie jakie pamiętałam, jakiego chciałam i jakie dawało mi radość i przyjemność. Wróciła mi cała radość ,życia i wiara ,że może być pięknie. Myślisz ,że jak sie spotkamy będzie to tak samo jak z tym ciastkiem ? Odkładam to spotkanie , jak ciastko, na jutro, na jutro ,na jutro. Prawda jest okrutna . Zjem ciastko tylko raz. Spotkamy się tylko jeden jedyny raz a ...