Przejdź do głównej zawartości

Obudziłam się ...

 ...na chodniku przy bardzo ruchliwej ulicy. Szeroka, wiele pasów w obie strony. Kilka drzew bezładnie pozostawionych. Hałas karetki jadącej na sygnale i szum ludzi . Ludzi idących . Siedząc na krawężniku nie mam najmniejszego dokąd i z czym tam się udają.W termosie mam rosół z kaczki. W drugim gorącą wodę. Wodą mogę zalać makaron żeby go zagotować. Zrobię to i może uda mi się zjeść rosół z makaronem na chodniku bardzo ruchliwej ulicy. Udało się ale czy będzie tak smacznie jak mi rysuje mój mózg ? To scenariusz ? Możliwe wszak dlaczego nie. Jeśli to scenariusz to obrazek nie ma większego znaczenia dla nikogo kto go nie widzi, nie ogląda, nie dostrzega. No cóż spróbuję i nikt nigdy się nie dowie z jakimi konsekwencjami to się połączyło.

Popularne posty z tego bloga

Medal dla lekarza.

  Lekarza, który widząc oczywiste objawy wymagąjące natychmiastowej pomocy, żąda wykonana testu covidowgo i przy gorącej kawie czeka na jego wynik , powinno się w trybie natychmiastowym pozbawić prawa wykonywania zawodu, praw obywatelskich . Powinno się rozstrzelać ale ktoś powinien sprzątać ulice. PS Człowiek z potężna raną ręki zjawia się na SORze . Robią mu konieczny test na covid. Umiera nim doczekał na wynik. Zmarł na covid i choroby współistniejące. Rodzina przysłała kwiaty , wdzięcznaz pomoc w ostatnich chwilach, lekarzowi.

ZbrodnIarze...

...umierają jak ludzie. Są zbrodniarzami . Patrzę z ciekawością...zbrodniarze umierający jak ludzie, jak ci których mordowali, których krzywdzili...tak bardzo podobni. Dlaczego ?

Wczoraj ...

  ...pierwszy raz, tego roku, wypiłam kawę na tarasie. Moim tarasie. Odwiedził mnie , znajomy, tak myślę, sokół. Przywitał się. Wszystkie stworzenia się sobie kłaniały i ja również. Słońce ogrzewało gołe stopy . Nie było śniegu. Nie było zimnych , bolesnych wiadomości ze świata. Wolność. Wygrzewanie się na słońcu , kojarzę z wolnością. Wolność to bycie bliżej świata. Jeszcze świata, stworzonego dla mnie przez Boga a którego nie zniszczyłam zostając na betonowej polanie , dla "wygody". Da się, można , z wysokościowca polecieć w dal, na kolejny wysokościowiec, ale o ile piękniej jest polecieć z jednego ogromnego drzewa na kolejne ogromne drzewo. Lot nawet z niewysokiego derenia rosnącego pod płotem , piękniejszy się wydaje być od lotu z jednego słupa ogrodzeniowego na kolejny. Delektuje się bo posiadam a gdybym nie posiadała ? Tarasu na którym mogę pic kawę z gołymi nogami ogrzewanymi słońcem ? Posiadanie nie czyni wolnym a czyni leniwą,rozkapryszoną. Ogrodnik posadził kwiaty. ...