...iść można, patrzeć można , zatrzymać się można , zaciekawić się można. Obserwowałam dwoje dzieci bez telefonu. Zrobiły sklep. Sprzedawały zabawki , którymi już się nie bawią. Byli ludzie, rozmowy, uśmiechy. Było coś ...Słońce było...Inaczej jest nam wszystkim gdy w światach przez siebie stworzonych jesteśmy . Jakie by one nie były ale nasze, wyjątkowe, oryginalne . Starsi w rogu podwórza , zostawili po sobie butelki, potłuczonych kilka...bałagan. Zestawienie dzieci i tego bałaganu nie było ładne ale panowie od butelek pewnie nie mieli pojęcia ,że niedaleko nich...usprawiedliwiam ?...Nie, chcę wierzyć, że w zderzeniu zachowają się inaczej, lepiej i po sobie pozostawią coś wartego dostrzeżenia a nie bałagan.
...pierwszy raz, tego roku, wypiłam kawę na tarasie. Moim tarasie. Odwiedził mnie , znajomy, tak myślę, sokół. Przywitał się. Wszystkie stworzenia się sobie kłaniały i ja również. Słońce ogrzewało gołe stopy . Nie było śniegu. Nie było zimnych , bolesnych wiadomości ze świata. Wolność. Wygrzewanie się na słońcu , kojarzę z wolnością. Wolność to bycie bliżej świata. Jeszcze świata, stworzonego dla mnie przez Boga a którego nie zniszczyłam zostając na betonowej polanie , dla "wygody". Da się, można , z wysokościowca polecieć w dal, na kolejny wysokościowiec, ale o ile piękniej jest polecieć z jednego ogromnego drzewa na kolejne ogromne drzewo. Lot nawet z niewysokiego derenia rosnącego pod płotem , piękniejszy się wydaje być od lotu z jednego słupa ogrodzeniowego na kolejny. Delektuje się bo posiadam a gdybym nie posiadała ? Tarasu na którym mogę pic kawę z gołymi nogami ogrzewanymi słońcem ? Posiadanie nie czyni wolnym a czyni leniwą,rozkapryszoną. Ogrodnik posadził kwiaty. ...