Przejdź do głównej zawartości

Słońce...

 ...dobrze ,że jest , że się pojawia , że ogrzewa. Dobrze ,że mogę i czuję jego ciepło i jego dla mnie cierpliwość. Ogrzewa mnie zawsze gdy chcę , gdy na to pozwalam...zawsze , jak gdyby pytało mnie o zdanie. Czekasz ,że co napiszę ? Bolą mnie trochę ręce gdy piszę. Pisanie wcale nie jest takie łatwe. Mówienie jest łatwiejsze gdy jest do kogo mówić. Gdy siedzi się na ławce obok kogoś. Stoi gdzieś z kimś blisko, kto słucha. Mówienie jest łatwiejsze bo ma więcej opcji na co dalej a w pisaniu, zamykasz zeszyt i koniec. Okładka, nic więcej. Od czasu do czasu przypominam sobie o niej, ją sobie przypominam i że jesteśmy umówione na spotkanie. Porozmawianie. Kiedyś miałyśmy więcej po temu sposobności . Teraz sposobności nie ma wcale od jakiegoś czasu. Szkoda. Może już nie będzie, tutaj, sposobności. Może, nie wiem. A jeśli ...mam czuć się zobowiązana do zrealizowania sposobności, do wykorzystania sposobności...kto wie co będzie . Jedno jest pewne ,że mimo iż jest to jedyne spotkanie jakie mam teraz w głowie , bywa w mojej głowie to przecież nie musi być ostatnim...mogą być kolejne chociaż dziś nie umiem ich narysować ale może i lepiej ,że nie umiem bo gdy wszystko jest przewidywalne robi się smutno....bardzo smutno.

Popularne posty z tego bloga

Wczoraj ...

  ...pierwszy raz, tego roku, wypiłam kawę na tarasie. Moim tarasie. Odwiedził mnie , znajomy, tak myślę, sokół. Przywitał się. Wszystkie stworzenia się sobie kłaniały i ja również. Słońce ogrzewało gołe stopy . Nie było śniegu. Nie było zimnych , bolesnych wiadomości ze świata. Wolność. Wygrzewanie się na słońcu , kojarzę z wolnością. Wolność to bycie bliżej świata. Jeszcze świata, stworzonego dla mnie przez Boga a którego nie zniszczyłam zostając na betonowej polanie , dla "wygody". Da się, można , z wysokościowca polecieć w dal, na kolejny wysokościowiec, ale o ile piękniej jest polecieć z jednego ogromnego drzewa na kolejne ogromne drzewo. Lot nawet z niewysokiego derenia rosnącego pod płotem , piękniejszy się wydaje być od lotu z jednego słupa ogrodzeniowego na kolejny. Delektuje się bo posiadam a gdybym nie posiadała ? Tarasu na którym mogę pic kawę z gołymi nogami ogrzewanymi słońcem ? Posiadanie nie czyni wolnym a czyni leniwą,rozkapryszoną. Ogrodnik posadził kwiaty. ...

ZbrodnIarze...

...umierają jak ludzie. Są zbrodniarzami . Patrzę z ciekawością...zbrodniarze umierający jak ludzie, jak ci których mordowali, których krzywdzili...tak bardzo podobni. Dlaczego ?

Obitnica...

 ...obietnicę złożyłam,nie wiem czy mądrze , wszak bez przemyślenia ale skoro słowo się rzekło, będę musiała słowa dotrzymać. Czas mam teoretycznie nieograniczony ale, wiecie ,rozumiecie, jest jak jest . Przyznam ,że obiecałam trochę z próżności bo patrząc wstecz, sprawdzałam czy dość , w moim mniemaniu po sobie zostawiłam . Uznałam ,że dość . Nie bym miała spocząć na laurach i od dziś nie budować i nie tworzyć niczego ale to co jest podoba mi się i cieszy. Cieszy bo przez spory czas mojego życia niczego nie wnosiłam do materialnej rzeczywistości świata w którym sobie żyję. Nie wnosiłam i nawet do głowy mi nie przychodziło by wnosić . Później zaczęłam coś po sobie zostawiać to tu to tam , nie zwracając uwagi ,że to coś mojego dla świata. Niedawno zaczęłam analizować. Obietnica dotyczy książki a właściwie dwóch książek. Mam opracować , i wydrukować dwie książki. Czy nie za dużo jak na moje barki ? Zobaczymy jak to będzie a tymczasem, wiosna niedługo i czas zakochania , który bardzo ...