...a tam wolna, bez zobowiązań, bez konieczności, bez pamiętania i bez przewidywania. Niczym balonik lecąca w przestrzeni bez obaw i najmniejszych wątpliwości. Tak było mi dobrze, bardzo dobrze i przecież nie samej czego łatwo się można domyślić . Później słońce poranka mnie obudziło świecąc po oczach i wszystko co rzeczywistością się pojawiło a najmocniej poczucie winy. Nie skrzywdziłam nikogo , niczego nie zniszczyłam a jednak. Coraz mniej czuję tę senną przyjemność. Z minuty na minuty mniejsza to radość i nie da się tego wypielęgnować by w słońcu wyrosło, odrodziło się , zostało. Uczucie szczęścia, odlatujące powoli, cicho. No cóż, kawa ,papieros, jakaś szmata na plecy , auto. droga...nie palę, to bez znaczenia ,nie mam auta, drogi...to bez znaczenia . Tęsknota za znikającym snem . Tęsknota ma znaczenie.
... na rzeczy kompletnie lub małoistotne. Zdrowie, ludzie, zdarzenia, historie .Małoistotne w kontekście tego co mi się przydarzyło. Otóż odniosłam wrażenie ,że już nic nie będzie tak samo i nic nie powróci do mnie o takim samym smaku, zapachu, obrazie. Ciągłe, kolejne rozczarowania pozbawiły mnie nadziei i że wejdę do jakiegoś miejsca a tam znajdę to po co przyszłam, takie jak pamiętam i takie jak sprawiało mi radość. To ,że ludzie są wciąż nowi i inni dałam rade przeboleć ale smaki...i stało sie coś wspaniałego. W restauracji w ktorej dawno temu jadłam ciastko, kupiłam je na wynos a nazajutrz zagrzałam i zjadłam a ono było takie jakie pamiętałam, jakiego chciałam i jakie dawało mi radość i przyjemność. Wróciła mi cała radość ,życia i wiara ,że może być pięknie. Myślisz ,że jak sie spotkamy będzie to tak samo jak z tym ciastkiem ? Odkładam to spotkanie , jak ciastko, na jutro, na jutro ,na jutro. Prawda jest okrutna . Zjem ciastko tylko raz. Spotkamy się tylko jeden jedyny raz a ...