Przejdź do głównej zawartości

Teraz ...

 ...trzeba wystawić się na sprzedaż by kogoś spotkać. Iść do hurtowni, wybrać sobie stoisko, obnażyć się lub wykreować i czekać aż ktoś podejdzie a potem może  zainteresuje tym co oferujemy. Tu pojawia się chęć posiadania rzeczy, człowieka, nie ma to większej różnicy . Jak ma zrodzić się jakieś uczucie do rzeczy , którą kupiliśmy ? Jesteśmy rzeczą wystawioną na sprzedaż i ktoś nas sobie kupił. Lepszy , gorszy ktoś. Różnie jednak ktoś kto chciał nas posiadać a nie jak naiwnie sądziłyśmy, chce z nami być. Wiesz doskonale ,że tak jest ale i tak zrobisz stoisko z samą sobą bo chcesz już, zaraz ...chcesz tak bardzo a z dnia na dzień . Z dnia na dzień ofert jat twoja przybywa a tych , których szukasz, ubywa. Zwyczajna handlowa rzeczywistość. Jestem taką której szukasz, mam wszystko czego oczekujesz i czego potrzebujesz ale niestety ja nie mam stoiska i nawet jeśli wyrwiesz się ze swojego i zaczniesz przeglądać inne, mnie nie znajdziesz bo ja żyje w zupełnie innym świecie. No tak ...nie jestem do wzięcia. Mogę się podzielić ale nie oddać. No nic to...zrobię sobie kawę, wypiję łyk albo dwa a potem ...to moje życie i mój świat ...nie na sprzedaż. Do oddania ale nie do sprzedania.

Popularne posty z tego bloga

Wczoraj ...

  ...pierwszy raz, tego roku, wypiłam kawę na tarasie. Moim tarasie. Odwiedził mnie , znajomy, tak myślę, sokół. Przywitał się. Wszystkie stworzenia się sobie kłaniały i ja również. Słońce ogrzewało gołe stopy . Nie było śniegu. Nie było zimnych , bolesnych wiadomości ze świata. Wolność. Wygrzewanie się na słońcu , kojarzę z wolnością. Wolność to bycie bliżej świata. Jeszcze świata, stworzonego dla mnie przez Boga a którego nie zniszczyłam zostając na betonowej polanie , dla "wygody". Da się, można , z wysokościowca polecieć w dal, na kolejny wysokościowiec, ale o ile piękniej jest polecieć z jednego ogromnego drzewa na kolejne ogromne drzewo. Lot nawet z niewysokiego derenia rosnącego pod płotem , piękniejszy się wydaje być od lotu z jednego słupa ogrodzeniowego na kolejny. Delektuje się bo posiadam a gdybym nie posiadała ? Tarasu na którym mogę pic kawę z gołymi nogami ogrzewanymi słońcem ? Posiadanie nie czyni wolnym a czyni leniwą,rozkapryszoną. Ogrodnik posadził kwiaty. ...

Zagapiłam się trochę...

 ... na rzeczy kompletnie lub małoistotne. Zdrowie, ludzie, zdarzenia, historie .Małoistotne w kontekście tego co mi się przydarzyło. Otóż odniosłam wrażenie ,że już nic nie będzie tak samo i nic nie powróci do mnie o takim samym smaku, zapachu, obrazie. Ciągłe, kolejne rozczarowania pozbawiły mnie nadziei i że wejdę do jakiegoś miejsca a tam znajdę to po co przyszłam, takie jak pamiętam i takie jak sprawiało mi radość. To ,że ludzie są wciąż nowi i inni dałam rade przeboleć ale smaki...i stało sie coś wspaniałego. W restauracji w ktorej dawno temu jadłam ciastko, kupiłam je na wynos a nazajutrz zagrzałam i zjadłam a ono było takie jakie pamiętałam, jakiego chciałam i jakie dawało mi radość i przyjemność. Wróciła mi cała radość ,życia i wiara ,że może być pięknie. Myślisz ,że jak sie spotkamy będzie to tak samo jak z tym ciastkiem ? Odkładam to spotkanie , jak ciastko, na jutro, na jutro ,na jutro. Prawda jest okrutna . Zjem ciastko tylko raz. Spotkamy się tylko jeden jedyny raz a ...

Noc z kochanką.

…dziękuję pani za tę noc . Za wieczór, na schodach, za noc w ramionach  . Za świt przyniesiony opuszkami palców na piersiach. Spotkałyśmy się , to było nam pisane ale proszę niech pani nie dzwoni i niech nasze spotkanie dla pani dzieci, męża na wieczność pozostanie nieznane. Proszę się nie martwić o rachunek, ja ureguluję. Myślę ,że mnie w tym bardzo dobrze znają.