Przejdź do głównej zawartości

Coraz mniej...

 ...we mnie wczorajszego dnia i chęci do obnażania, tak uczuć jak i swojego życia. Wczoraj przychodziło mi to z łatwością a dziś za każdym takim razem czuję pewien dyskomfort i wydaje mi się ,że za chwilę ów dyskomfort może przerodzić się w niechęć i niezdolność. Dlaczego tak się dzieje ? Dlatego ,że słowo winno mieć moc twórczą, kreacyjną , refleksyjną a gdy jest odtworzeniem jedynie staje się płaskie , płytkie, niepotrzebne jak kałuża w nieodpowiednim miejscu. Tak, bywa ,że życie miewa w sobie momenty , które wyczerpują znamiona czegoś co buduje w innych ale przecież nie codziennie, nie zawsze. Nie jestem postacią pomnikową a wręcz przeciwnie, Gumową lalką z której prędzej czy później zejdzie powietrze . Brakuje mi "listonosza "z którym na końcu drogi , którą biegłam , mogę porozmawiać a właściwie brakuje mi jej , by była gdy zmęczona dobiegnę. Nie mam na myśli końca życia a zwyczajnie końca trasy , którą coraz rzadziej biegam i tutaj okazuje się coś , pozytywnego jednak. Chcesz by życie przynosiło ci ciekawe zdarzenia, ciekawych ludzi, żyj a nie wyglądaj tego wszystkiego siedząc przy oknie gdy możesz jeszcze chodzić, możesz mówić możesz zrobić sobie i innym herbatę.

Popularne posty z tego bloga

Wczoraj ...

  ...pierwszy raz, tego roku, wypiłam kawę na tarasie. Moim tarasie. Odwiedził mnie , znajomy, tak myślę, sokół. Przywitał się. Wszystkie stworzenia się sobie kłaniały i ja również. Słońce ogrzewało gołe stopy . Nie było śniegu. Nie było zimnych , bolesnych wiadomości ze świata. Wolność. Wygrzewanie się na słońcu , kojarzę z wolnością. Wolność to bycie bliżej świata. Jeszcze świata, stworzonego dla mnie przez Boga a którego nie zniszczyłam zostając na betonowej polanie , dla "wygody". Da się, można , z wysokościowca polecieć w dal, na kolejny wysokościowiec, ale o ile piękniej jest polecieć z jednego ogromnego drzewa na kolejne ogromne drzewo. Lot nawet z niewysokiego derenia rosnącego pod płotem , piękniejszy się wydaje być od lotu z jednego słupa ogrodzeniowego na kolejny. Delektuje się bo posiadam a gdybym nie posiadała ? Tarasu na którym mogę pic kawę z gołymi nogami ogrzewanymi słońcem ? Posiadanie nie czyni wolnym a czyni leniwą,rozkapryszoną. Ogrodnik posadził kwiaty. ...

ZbrodnIarze...

...umierają jak ludzie. Są zbrodniarzami . Patrzę z ciekawością...zbrodniarze umierający jak ludzie, jak ci których mordowali, których krzywdzili...tak bardzo podobni. Dlaczego ?

Obitnica...

 ...obietnicę złożyłam,nie wiem czy mądrze , wszak bez przemyślenia ale skoro słowo się rzekło, będę musiała słowa dotrzymać. Czas mam teoretycznie nieograniczony ale, wiecie ,rozumiecie, jest jak jest . Przyznam ,że obiecałam trochę z próżności bo patrząc wstecz, sprawdzałam czy dość , w moim mniemaniu po sobie zostawiłam . Uznałam ,że dość . Nie bym miała spocząć na laurach i od dziś nie budować i nie tworzyć niczego ale to co jest podoba mi się i cieszy. Cieszy bo przez spory czas mojego życia niczego nie wnosiłam do materialnej rzeczywistości świata w którym sobie żyję. Nie wnosiłam i nawet do głowy mi nie przychodziło by wnosić . Później zaczęłam coś po sobie zostawiać to tu to tam , nie zwracając uwagi ,że to coś mojego dla świata. Niedawno zaczęłam analizować. Obietnica dotyczy książki a właściwie dwóch książek. Mam opracować , i wydrukować dwie książki. Czy nie za dużo jak na moje barki ? Zobaczymy jak to będzie a tymczasem, wiosna niedługo i czas zakochania , który bardzo ...