Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2026

Coraz mniej...

 ... we mnie wczorajszego dnia i chęci do obnażania, tak uczuć jak i swojego życia. Wczoraj przychodziło mi to z łatwością a dziś za każdym takim razem czuję pewien dyskomfort i wydaje mi się ,że za chwilę ów dyskomfort może przerodzić się w niechęć i niezdolność. Dlaczego tak się dzieje ? Dlatego ,że słowo winno mieć moc twórczą, kreacyjną , refleksyjną a gdy jest odtworzeniem jedynie staje się płaskie , płytkie, niepotrzebne jak kałuża w nieodpowiednim miejscu. Tak, bywa ,że życie miewa w sobie momenty , które wyczerpują znamiona czegoś co buduje w innych ale przecież nie codziennie, nie zawsze. Nie jestem postacią pomnikową a wręcz przeciwnie, Gumową lalką z której prędzej czy później zejdzie powietrze . Brakuje mi "listonosza "z którym na końcu drogi , którą biegłam , mogę porozmawiać a właściwie brakuje mi jej , by była gdy zmęczona dobiegnę. Nie mam na myśli końca życia a zwyczajnie końca trasy , którą coraz rzadziej biegam i tutaj okazuje się coś , pozytywnego jednak. ...