…a wojna wciąż trwa i
wciąż giną ludzie i strzelają karabiny i wybuchają miny… a wojna wciąż trwa i
człowiek zabija człowieka i człowiek człowieka się boi i człowiek z człowiekiem
nie rozmawia i człowiek nie jest człowiekowi człowiekiem …i wojna wciąż trwa i
urwanej nogi , nikt nie przyszyje i wielu zabitych nikt nie pochowa i o wielu
nikt nie napisze słowa i nie zapamiętają inni… a wojna wciąż trwa… piję kawę,
nic mnie nie boli, nic mnie nie przestrasza, nikt mnie nie chce skrzywdzić … .a wojna wciąż trwa…. nie czuję się
winna, nie czuję i nie jest to mój
grzech ale czy choć pomodliłam się by zamilkły karabiny, czy pomyślałam, by
ucichły wybuchy, czy moje dobre pragnienie iskrą , która z innymi się połączy i
gdzieś w oddali uchroni kogoś przed
krzywdą… czy chociaż przez moment chciałam , tak bardzo chciałam by wszędzie na
świecie było bezpiecznie…
... na rzeczy kompletnie lub małoistotne. Zdrowie, ludzie, zdarzenia, historie .Małoistotne w kontekście tego co mi się przydarzyło. Otóż odniosłam wrażenie ,że już nic nie będzie tak samo i nic nie powróci do mnie o takim samym smaku, zapachu, obrazie. Ciągłe, kolejne rozczarowania pozbawiły mnie nadziei i że wejdę do jakiegoś miejsca a tam znajdę to po co przyszłam, takie jak pamiętam i takie jak sprawiało mi radość. To ,że ludzie są wciąż nowi i inni dałam rade przeboleć ale smaki...i stało sie coś wspaniałego. W restauracji w ktorej dawno temu jadłam ciastko, kupiłam je na wynos a nazajutrz zagrzałam i zjadłam a ono było takie jakie pamiętałam, jakiego chciałam i jakie dawało mi radość i przyjemność. Wróciła mi cała radość ,życia i wiara ,że może być pięknie. Myślisz ,że jak sie spotkamy będzie to tak samo jak z tym ciastkiem ? Odkładam to spotkanie , jak ciastko, na jutro, na jutro ,na jutro. Prawda jest okrutna . Zjem ciastko tylko raz. Spotkamy się tylko jeden jedyny raz a ...