... pani doktor. Spytała jak się miewam. Odwzajemniłam pytanie więc odpowiedziała ,że skończyli z mężem budować dom. Maja zamówione schody i dzieci mają się świetnie chociaż zadają coraz poważniejsze pytania a ja ? Marnuje czas. Starałam się sobie wmówić ,że delektuje się czasem jaki mam ale chyba ten numer , to usprawiedliwienie nie przejdzie .Chciałam jej powiedzieć cos jeszcze ale po co ją wciągać w moje życie i może opatrznie spowodować ,że będzie jej przykro gdy przestanę przychodzić na wizyty, nie ze względu na zmianę lekarza. Mam coś do zrobienia jeszcze, mogę to zrobić ale czy zrobię gdy nadarzy się okazja ?...Kto wie, kto wie. Może warto w końcu czy mam coś do stracenia ?.
"Mordując swoje dziecko, nie przestajesz być matką. Jesteś matką zamordowanego dziecka."