…razem, we dwie do
jednej pracy się zabrałyśmy. Ja kurwa, ona święta . Ja , ta najgorsza. Ona najlepsza z
najlepszych. Póki praca, była odtwórczą, nie było się w czym spierać i na czym opierać wątpliwości ale gdy twórczość
nam dana została, ja pyskowałam, mądrzyłam się, gadałam, gadałam i gadałam . Tworzyłam. Ona powoli, bez
słowa robiła co miało być zrobione . Na koniec obie zmęczone usiadłyśmy. –Ładne,
powiedziała zmęczona, -ładne i zasnęła zmęczona. –ale co ładne ?, zostałam z
pytaniem.
... na rzeczy kompletnie lub małoistotne. Zdrowie, ludzie, zdarzenia, historie .Małoistotne w kontekście tego co mi się przydarzyło. Otóż odniosłam wrażenie ,że już nic nie będzie tak samo i nic nie powróci do mnie o takim samym smaku, zapachu, obrazie. Ciągłe, kolejne rozczarowania pozbawiły mnie nadziei i że wejdę do jakiegoś miejsca a tam znajdę to po co przyszłam, takie jak pamiętam i takie jak sprawiało mi radość. To ,że ludzie są wciąż nowi i inni dałam rade przeboleć ale smaki...i stało sie coś wspaniałego. W restauracji w ktorej dawno temu jadłam ciastko, kupiłam je na wynos a nazajutrz zagrzałam i zjadłam a ono było takie jakie pamiętałam, jakiego chciałam i jakie dawało mi radość i przyjemność. Wróciła mi cała radość ,życia i wiara ,że może być pięknie. Myślisz ,że jak sie spotkamy będzie to tak samo jak z tym ciastkiem ? Odkładam to spotkanie , jak ciastko, na jutro, na jutro ,na jutro. Prawda jest okrutna . Zjem ciastko tylko raz. Spotkamy się tylko jeden jedyny raz a ...