Przejdź do głównej zawartości

Boję się . że.ogon , który chce być głową, ...


…z każdym razem, gdy słyszę piewców ideologii LGBT, gdy widzę wokół mnie tęczowe kolory , jestem przerażona i z każdym dniem boję się bardziej i przerażenie jest coraz większe. Jestem wszak prostą kobietą, prosto rozumując świat i rozumuję go , staram się by działo się to w zgodzie z naturalnym porządkiem rzeczy. Rozumiem więc ,że jesteśmy poddawani wciąż nieustannej ewolucji i ta ewolucja , kształtuje nas tak byśmy w otaczającym nas świecie radzili sobie jak najlepiej. Dzięki temu wyglądamy jak wyglądamy i mamy zdolności jakie mamy jednak by ta ewolucja trwała musi być zachowana ciągłość . Ja jako lesbijka ciągłości nie dostarczę. Ty jako gej nie zrobisz tego podobnie jak ja. Nie wolno nam w stopniu nadmiernym zaburzać procesu ewolucji bo natura wszak , nie z takimi anomaliami sobie radziła . Zostaniemy wykasowane albo w sposób naturalny albo sztuczny. Nie ma innej możliwości bo człowiek jest częścią wszechświata zbyt małą by móc go zniszczyć, czy  jego zasadami manipulować. Zostaną wykasowane , inne, jeśli będzie ich za wiele. Dlaczego tak sądzę? Dlatego ,że ogon nie może manipulować psem. Procentowo jesteśmy ogonem społeczeństwa więc jeśli zaczniemy wmawiać ,że jesteśmy głową, ktoś ,jeden, drugi ojciec, weźmie siekierę i ogon odrąbie. Takie są zasady. Tak rozumiem świat i boje się, że chociaż ja nie chcę być ogonem udającym głowę, to gdy zacznie się rzeź to i ja zostanę potraktowana jak inni chociaż, tak mi się wydaje , mam poglądy nie przeszkadzające ewolucji w jej normalnym toku.

   PS.
  ...dlaczego interesuje mnie świat ...wcześniej, jak dotąd, miał mnie w de więc dlaczego mam mu odpłacić diagnozą i zainteresowaniem...
  PS
   ...dlaczego tak łatwo znaleźć ludzi,którzy będą z sobą publicznie kopulować, obnażać się, robić z siebie kretynów byle tylko ktoś ich przyjął do grupy.

Popularne posty z tego bloga

Wczoraj ...

  ...pierwszy raz, tego roku, wypiłam kawę na tarasie. Moim tarasie. Odwiedził mnie , znajomy, tak myślę, sokół. Przywitał się. Wszystkie stworzenia się sobie kłaniały i ja również. Słońce ogrzewało gołe stopy . Nie było śniegu. Nie było zimnych , bolesnych wiadomości ze świata. Wolność. Wygrzewanie się na słońcu , kojarzę z wolnością. Wolność to bycie bliżej świata. Jeszcze świata, stworzonego dla mnie przez Boga a którego nie zniszczyłam zostając na betonowej polanie , dla "wygody". Da się, można , z wysokościowca polecieć w dal, na kolejny wysokościowiec, ale o ile piękniej jest polecieć z jednego ogromnego drzewa na kolejne ogromne drzewo. Lot nawet z niewysokiego derenia rosnącego pod płotem , piękniejszy się wydaje być od lotu z jednego słupa ogrodzeniowego na kolejny. Delektuje się bo posiadam a gdybym nie posiadała ? Tarasu na którym mogę pic kawę z gołymi nogami ogrzewanymi słońcem ? Posiadanie nie czyni wolnym a czyni leniwą,rozkapryszoną. Ogrodnik posadził kwiaty. ...

Zagapiłam się trochę...

 ... na rzeczy kompletnie lub małoistotne. Zdrowie, ludzie, zdarzenia, historie .Małoistotne w kontekście tego co mi się przydarzyło. Otóż odniosłam wrażenie ,że już nic nie będzie tak samo i nic nie powróci do mnie o takim samym smaku, zapachu, obrazie. Ciągłe, kolejne rozczarowania pozbawiły mnie nadziei i że wejdę do jakiegoś miejsca a tam znajdę to po co przyszłam, takie jak pamiętam i takie jak sprawiało mi radość. To ,że ludzie są wciąż nowi i inni dałam rade przeboleć ale smaki...i stało sie coś wspaniałego. W restauracji w ktorej dawno temu jadłam ciastko, kupiłam je na wynos a nazajutrz zagrzałam i zjadłam a ono było takie jakie pamiętałam, jakiego chciałam i jakie dawało mi radość i przyjemność. Wróciła mi cała radość ,życia i wiara ,że może być pięknie. Myślisz ,że jak sie spotkamy będzie to tak samo jak z tym ciastkiem ? Odkładam to spotkanie , jak ciastko, na jutro, na jutro ,na jutro. Prawda jest okrutna . Zjem ciastko tylko raz. Spotkamy się tylko jeden jedyny raz a ...

Noc z kochanką.

…dziękuję pani za tę noc . Za wieczór, na schodach, za noc w ramionach  . Za świt przyniesiony opuszkami palców na piersiach. Spotkałyśmy się , to było nam pisane ale proszę niech pani nie dzwoni i niech nasze spotkanie dla pani dzieci, męża na wieczność pozostanie nieznane. Proszę się nie martwić o rachunek, ja ureguluję. Myślę ,że mnie w tym bardzo dobrze znają.