Przejdź do głównej zawartości

Przepraszam.

 

… Nie umiem , gdy jest to w mojej mocy, nie dotrzymywać zobowiązań. Zobowiązałam się ,że będę na Ciebie czekała . Czekam Zobowiązałam się ,że moja miłość nie ustanie. Budzi się niczym Feniks z popiołów Zobowiązałam się ,że wszystko , co zdecydujesz przyjmę i nie powiem złego słowa .
Nie powiem bo na różnych jesteśmy scenach życia.  

Zastanawiam się .  Dzień w dzień ,nieustannie się zastanawiam co to jest , być dobrą, dobrze żyć. Wartościowo żyć.  Żyć tak by nie było wątpliwości czy nagroda nas czeka za życie czy same się za to życie ukarzemy . Przepraszam, może nie wierzysz ,że jest coś później, jest coś dalej poza śmierć. Jeśli nie wierzysz , mam niewiele czasu by Cię kochać, bardzo niewiele .Co to znaczy ,że chcę dla Ciebie jak najlepiej kiedy nie wiem co to znaczy dobrze. Wiesz , dzisiaj słuchałam autora a on powiedział coś takiego ,że nie jest w stanie, nikt nie jest w stanie przeczytać wszystkiej pięknej literatury.  Przeczytać nie jest w stanie , poznać nie jest w stanie. Poznać wszystkich pomysłów na życie. Nie jestem w stanie wymyślić co będzie dla Ciebie dobre. Willa z basenem czy pokój w obskurnym burdelu. Sława, blichtr, szepty tłumu w zachwycie czy cela śmierci w jakimś obrzydliwym więzieniu. Gwałt zbiorowy czy jeden jedyny wyjątkowy mężczyzna , doskonały we wszystkim. Wiesz bardzo bym chciała byś była szczęśliwa. Tak bardzo bym chciała wiedzieć co jest , prawdziwym dla Ciebie szczęściem, Gdybym wiedziała, oddała bym wszystko całą siebie by Ci to dać ale czy posiadanie może dać szczęście/ Strata to szczęście. Umrzeć to życie. Chcę Cię przytulić, objąć . Nie jak kobieta, nie jak lesbijka. Jak ktoś kto Cię kocha , tak bardzo kocha. Po Chwili gasną światła. Zasuwa się kurtyna na której ktoś napisał wielkimi literami:” Gdybyś mnie kochała , nigdy byś mnie nie wydała”. Gdybyś mnie kochała nie opowiadał byś.- Masz rację. Nigdy więcej nie wolno mi tego zrobić. Przepraszam.

 PS

 „Musisz mieć większość głosów, że ci nie wolno zabić? Ludzie, do czego wyście doszli?” 

Z wywiadu z Wandą Półtawską. Ukradzione z portalu Fronda.pl


Popularne posty z tego bloga

Wczoraj ...

  ...pierwszy raz, tego roku, wypiłam kawę na tarasie. Moim tarasie. Odwiedził mnie , znajomy, tak myślę, sokół. Przywitał się. Wszystkie stworzenia się sobie kłaniały i ja również. Słońce ogrzewało gołe stopy . Nie było śniegu. Nie było zimnych , bolesnych wiadomości ze świata. Wolność. Wygrzewanie się na słońcu , kojarzę z wolnością. Wolność to bycie bliżej świata. Jeszcze świata, stworzonego dla mnie przez Boga a którego nie zniszczyłam zostając na betonowej polanie , dla "wygody". Da się, można , z wysokościowca polecieć w dal, na kolejny wysokościowiec, ale o ile piękniej jest polecieć z jednego ogromnego drzewa na kolejne ogromne drzewo. Lot nawet z niewysokiego derenia rosnącego pod płotem , piękniejszy się wydaje być od lotu z jednego słupa ogrodzeniowego na kolejny. Delektuje się bo posiadam a gdybym nie posiadała ? Tarasu na którym mogę pic kawę z gołymi nogami ogrzewanymi słońcem ? Posiadanie nie czyni wolnym a czyni leniwą,rozkapryszoną. Ogrodnik posadził kwiaty. ...

Zagapiłam się trochę...

 ... na rzeczy kompletnie lub małoistotne. Zdrowie, ludzie, zdarzenia, historie .Małoistotne w kontekście tego co mi się przydarzyło. Otóż odniosłam wrażenie ,że już nic nie będzie tak samo i nic nie powróci do mnie o takim samym smaku, zapachu, obrazie. Ciągłe, kolejne rozczarowania pozbawiły mnie nadziei i że wejdę do jakiegoś miejsca a tam znajdę to po co przyszłam, takie jak pamiętam i takie jak sprawiało mi radość. To ,że ludzie są wciąż nowi i inni dałam rade przeboleć ale smaki...i stało sie coś wspaniałego. W restauracji w ktorej dawno temu jadłam ciastko, kupiłam je na wynos a nazajutrz zagrzałam i zjadłam a ono było takie jakie pamiętałam, jakiego chciałam i jakie dawało mi radość i przyjemność. Wróciła mi cała radość ,życia i wiara ,że może być pięknie. Myślisz ,że jak sie spotkamy będzie to tak samo jak z tym ciastkiem ? Odkładam to spotkanie , jak ciastko, na jutro, na jutro ,na jutro. Prawda jest okrutna . Zjem ciastko tylko raz. Spotkamy się tylko jeden jedyny raz a ...

Noc z kochanką.

…dziękuję pani za tę noc . Za wieczór, na schodach, za noc w ramionach  . Za świt przyniesiony opuszkami palców na piersiach. Spotkałyśmy się , to było nam pisane ale proszę niech pani nie dzwoni i niech nasze spotkanie dla pani dzieci, męża na wieczność pozostanie nieznane. Proszę się nie martwić o rachunek, ja ureguluję. Myślę ,że mnie w tym bardzo dobrze znają.