Przejdź do głównej zawartości

Łatwo się męczę.

 

…Wiesz- poczułam się ograniczona. Ograniczona planem i jego realizacją. –Zaplanowałam ,że dam ci coś co chciałam sama dostać. –Zaplanowałam ,że dostaniesz moja pamięć, moją uwagę, mój czas, moje zaangażowanie, codziennie , jeśli nie stanie się nic co będzie w tym przeszkodą nie do pokonania.-Zaplanowałam bo uznałam ,że nie można dawać kieliszka napełnionego w jednej trzeciej bo ktoś, ja z pewnością, uznałabym to za sknerstwo, nieuczciwość, manipulowanie.- Zaplanowałam dotrzymam. –Wiesz, rzecz w tym bym nie straciła pierwszego zauroczenia, pierwszej świeżości , namiętności z jaką wyznawałam ci miłość pierwszy raz i widziałam ogromną falę jaka wzbijała się i biegła przez świat , wyznaniem powodowana.-Wiesz, nie chcę byś oczekiwała wyłączności bo jej dać Ci nie będę umiała.-Szybko się nudzę. Szybko chcę nowego. Szybko wsiadam do kolejnego auta w którym są kobiety, których nie znam , poznać nie chcę. Chcę się tylko przytulić i przespacerować.-Poczułam się ograniczona zabieraniem Ciebie we wszystkie moje wojaże i wszystkie moje spotkania. Poczułam się ograniczona faktem ,że parzysz jak się z nimi dotykam jak z nimi jestem jak się w nich zapominam a potem, o świcie na moment może tylko lub aż, jesteś jedyną wyjątkową i Tobie tylko mówię :”kocham Cię.”- Wiesz czuję się tym ograniczona ale nie zmienię tego. Nie zmienię obietnicy , planu jaki powzięłam. –Mam tylko prośbę. Nie analizuj , nie pozwalaj sobie na zastanowienie, którą jesteś i czy jesteś naprawdę wyjątkowa dla mnie tak jak to mówię. Po tym co widzisz tego nie dostrzeżesz ale wystarczy ,że zbliżymy nasze serca… to wystarczy byś była pewna.-Wiesz, chcę dla Ciebie czuć się ograniczona. Chcę.-Dlaczego ?...

PS

W Polsce jest ponad sto tysięcy fundacji i stowarzyszeń. Pracują w ciszy i spokoju budując fajne rzeczy. Ich szefowie się nie wypowiadają, nie pouczają innych, nie wymądrzają się. Nie próbują robić polityki a  z siebie lepszych niźli są.  Nie stawiają ludzi przeciw sobie bo ty pomagasz a ty nie pomagasz. Pomagasz, masz prawo z darowizny korzystać a jak nie to spadaj. Takie podejście to zbydlęcenie zasad i z dobroczynnością nie ma nic wspólnego .

PS

… Kilku gejów naczelnych, kilka naczelnych lesbijek. Kilka naczelnych trans. Co ich łączy . Co warto z ich pracy brać za wzór, brać za wartość brać po prostu. Łączy ich wielkie, przeogromne ego i takiż sam egoizm. Takaż sama wielka pogarda , nawet nie dla innych orientacji, wielka pogarda dla wszystkich ludzi. Takaż sama pazerność . Do perfekcji opanowali zarabianie na inności. Do perfekcji opanowali sztukę prostytuowania się tak by wychodzić na świętych i nieskalanych. Nie dbają o nikogo. Sprzedadzą każdego nawet za wdowi grosz. Są też inni ale oni są zwyczajni. Zarobić na nich trudno więc niech siedzą , gdzie siedzą i nie patrzą i się nie odzywają.


Popularne posty z tego bloga

Wczoraj ...

  ...pierwszy raz, tego roku, wypiłam kawę na tarasie. Moim tarasie. Odwiedził mnie , znajomy, tak myślę, sokół. Przywitał się. Wszystkie stworzenia się sobie kłaniały i ja również. Słońce ogrzewało gołe stopy . Nie było śniegu. Nie było zimnych , bolesnych wiadomości ze świata. Wolność. Wygrzewanie się na słońcu , kojarzę z wolnością. Wolność to bycie bliżej świata. Jeszcze świata, stworzonego dla mnie przez Boga a którego nie zniszczyłam zostając na betonowej polanie , dla "wygody". Da się, można , z wysokościowca polecieć w dal, na kolejny wysokościowiec, ale o ile piękniej jest polecieć z jednego ogromnego drzewa na kolejne ogromne drzewo. Lot nawet z niewysokiego derenia rosnącego pod płotem , piękniejszy się wydaje być od lotu z jednego słupa ogrodzeniowego na kolejny. Delektuje się bo posiadam a gdybym nie posiadała ? Tarasu na którym mogę pic kawę z gołymi nogami ogrzewanymi słońcem ? Posiadanie nie czyni wolnym a czyni leniwą,rozkapryszoną. Ogrodnik posadził kwiaty. ...

Zagapiłam się trochę...

 ... na rzeczy kompletnie lub małoistotne. Zdrowie, ludzie, zdarzenia, historie .Małoistotne w kontekście tego co mi się przydarzyło. Otóż odniosłam wrażenie ,że już nic nie będzie tak samo i nic nie powróci do mnie o takim samym smaku, zapachu, obrazie. Ciągłe, kolejne rozczarowania pozbawiły mnie nadziei i że wejdę do jakiegoś miejsca a tam znajdę to po co przyszłam, takie jak pamiętam i takie jak sprawiało mi radość. To ,że ludzie są wciąż nowi i inni dałam rade przeboleć ale smaki...i stało sie coś wspaniałego. W restauracji w ktorej dawno temu jadłam ciastko, kupiłam je na wynos a nazajutrz zagrzałam i zjadłam a ono było takie jakie pamiętałam, jakiego chciałam i jakie dawało mi radość i przyjemność. Wróciła mi cała radość ,życia i wiara ,że może być pięknie. Myślisz ,że jak sie spotkamy będzie to tak samo jak z tym ciastkiem ? Odkładam to spotkanie , jak ciastko, na jutro, na jutro ,na jutro. Prawda jest okrutna . Zjem ciastko tylko raz. Spotkamy się tylko jeden jedyny raz a ...

Noc z kochanką.

…dziękuję pani za tę noc . Za wieczór, na schodach, za noc w ramionach  . Za świt przyniesiony opuszkami palców na piersiach. Spotkałyśmy się , to było nam pisane ale proszę niech pani nie dzwoni i niech nasze spotkanie dla pani dzieci, męża na wieczność pozostanie nieznane. Proszę się nie martwić o rachunek, ja ureguluję. Myślę ,że mnie w tym bardzo dobrze znają.