Przejdź do głównej zawartości

Czas sondazy.

 

…-Stworzyłeś zasady a właściwie oddałeś ludziom swoje zasady .Co z nimi robią ?... Dopasowują do siebie a przeciw innym. To widać najwyraźniej. Zasady, naturalne nie przeczą ewolucji, nie przeczą nauce. Nie przeczą stworzeniu .

PS

Ty stworzyłeś zasady a ja z kilkoma kobietami ankietę. Tak z ciekawości bo siewcy śmierci opowiadają ,że zdecydowana większość kobiet jest za mordowaniem swoich  dzieci, stworzyłyśmy malutką ankietę dla kobiet , które jeszcze mogą myśleć o dziecku-czy jesteś za prawem do mordowania dzieci bez ograniczeń –drugie czy jesteś za zmuszeniem państwa do stworzenia rzeczywistej, prawdziwej, wszechstronnej edukacji, pomocy i gwarancji pomocy dla matek, które nie planowały ciąży ?. Siewcy śmierci przekonują ,że pozytywnie na pierwsze pytanie odpowiada ponad 80 procent polek a w naszej ankiecie wyszło ,że 3procent. Reprezentatywna grupa liczyła około 250 kobiet . No tak …bały się anonimowo napisać prawdy .Na bank zastraszone . Ja nie brałam udziału w ankiecie bo nie wypada zakłamywać danych i wypowiadać się w temacie, który mnie nie dotyczy.

PS

Kocham Cię. Niezmiennie Cię kocham jak co dnia . Masz dzieci ? Będziesz miała ? Jesteś dzieckiem?

Popularne posty z tego bloga

Medal dla lekarza.

  Lekarza, który widząc oczywiste objawy wymagąjące natychmiastowej pomocy, żąda wykonana testu covidowgo i przy gorącej kawie czeka na jego wynik , powinno się w trybie natychmiastowym pozbawić prawa wykonywania zawodu, praw obywatelskich . Powinno się rozstrzelać ale ktoś powinien sprzątać ulice. PS Człowiek z potężna raną ręki zjawia się na SORze . Robią mu konieczny test na covid. Umiera nim doczekał na wynik. Zmarł na covid i choroby współistniejące. Rodzina przysłała kwiaty , wdzięcznaz pomoc w ostatnich chwilach, lekarzowi.

ZbrodnIarze...

...umierają jak ludzie. Są zbrodniarzami . Patrzę z ciekawością...zbrodniarze umierający jak ludzie, jak ci których mordowali, których krzywdzili...tak bardzo podobni. Dlaczego ?

Wczoraj ...

  ...pierwszy raz, tego roku, wypiłam kawę na tarasie. Moim tarasie. Odwiedził mnie , znajomy, tak myślę, sokół. Przywitał się. Wszystkie stworzenia się sobie kłaniały i ja również. Słońce ogrzewało gołe stopy . Nie było śniegu. Nie było zimnych , bolesnych wiadomości ze świata. Wolność. Wygrzewanie się na słońcu , kojarzę z wolnością. Wolność to bycie bliżej świata. Jeszcze świata, stworzonego dla mnie przez Boga a którego nie zniszczyłam zostając na betonowej polanie , dla "wygody". Da się, można , z wysokościowca polecieć w dal, na kolejny wysokościowiec, ale o ile piękniej jest polecieć z jednego ogromnego drzewa na kolejne ogromne drzewo. Lot nawet z niewysokiego derenia rosnącego pod płotem , piękniejszy się wydaje być od lotu z jednego słupa ogrodzeniowego na kolejny. Delektuje się bo posiadam a gdybym nie posiadała ? Tarasu na którym mogę pic kawę z gołymi nogami ogrzewanymi słońcem ? Posiadanie nie czyni wolnym a czyni leniwą,rozkapryszoną. Ogrodnik posadził kwiaty. ...