Przejdź do głównej zawartości

Talenty.

 

…Panie Boże, dziś słuchałam o talentach. Pięciu, trzech i jednym o ile dobrze pamiętam. Ten , który jeden miał talent zakopał i ten sam oddał za co został ukarany.-Wiesz, zawsze, mam  w tyle głowy ,że jesteś Bogiem, że nie jesteś jak ludzie i nie rządzisz jak ludzie. Jesteś lepszy. O niebo lepszy.-Wiesz, myślę sobie ,że to co zostało napisane o tych talentach nie jest prawdą. Nie jest pełną prawdą. Jest zbyt płytką prawdą.- Pamiętasz ?-wiesz-byłam prostytutką. To był talent jaki mi dałeś. Zaspakajanie ludzi za pieniądze. Dawanie ludziom przyjemności na którą może nie zasłużyli ale za nią zapłacili. Z miesiąca na miesiąc byłam w tym lepsza, doskonalsza. Pomnażałam talent jaki mi dałeś.-Nie, nie będziemy dokonywać analizy kto go dał, że niby nie pochodzi od Ciebie wszak wszystko od Ciebie pochodzi więc ten talent również. Według tego co zostało napisane-jestem dobrą służącą bo Twój talent pomnożyłam . Zasługuję na nagrodę-prawda ?-Tak rzadko o tym mówią, że Twoja sprawiedliwość to nie jest wykonywanie prawa tak jak zostało napisane. Nie jest złym człowiekiem ten kto nie pomnożył Twoich darów , patrząc nań obiektywnie. Na człowieka trzeba patrzeć. Na człowieka
Ty patrzysz subiektywnie- nie ze strony zewnętrznej a ze strony wewnętrznej.-Patrzysz od jego środka i od jego postrzegania rzeczywistości bo to jest jedyna prawda o nim , jego dokonaniach i zmarnowaniach. Nie skrzywdzisz i nie rozliczysz sługi w którego postrzeganiu to co zrobił dla Ciebie, dla siebie, było dobre. Jeśli on w swoim rozumieniu świata, rozumieniu wartości uznał, że zakopanie talentu jest słuszne-tak jest nawet jeśli obiektywna prawda zadaje temu kłam w każdym momencie.- Jeśli wszak rozliczysz go z prawa , którego w nim nie ma, nie jesteś Bogiem .

 

PS

Gdybym słuchała świata, już dawno bym się Tobą znudziła i zniechęciła się bo świat ma granice. Miłość granic nie posiada, nie ma, nie stosuje. Miłość jest czy obiektywnie ma to sens czy nie ma. Kocham Cię-wiesz ?... nie wierzysz… nic nie szkodzi. Nie musisz wierzyć ,że coś jest bo ono jest i bez Twojej wiary.

PS

Strajk kobiet zwraca się do wszystkich o wywieszanie banerów gdzie się da , jak się da i kiedy się da -dzięki temu samo zmieni się prawo, sama napisze się ustawa,samo zmieni się wszystko  i nie zapomnijcie o wpłatach w końcu to za wasze pieniądze mamy was gdzieś. Możemy mieć was gdzieś bo najważniejsza jest niezależność finansowa-nasza, byśmy nie stały się zależne . Jak to pięknie powiedział wybitny autorytet-zdrowie wasze w gardła nasze.

Popularne posty z tego bloga

Wczoraj ...

  ...pierwszy raz, tego roku, wypiłam kawę na tarasie. Moim tarasie. Odwiedził mnie , znajomy, tak myślę, sokół. Przywitał się. Wszystkie stworzenia się sobie kłaniały i ja również. Słońce ogrzewało gołe stopy . Nie było śniegu. Nie było zimnych , bolesnych wiadomości ze świata. Wolność. Wygrzewanie się na słońcu , kojarzę z wolnością. Wolność to bycie bliżej świata. Jeszcze świata, stworzonego dla mnie przez Boga a którego nie zniszczyłam zostając na betonowej polanie , dla "wygody". Da się, można , z wysokościowca polecieć w dal, na kolejny wysokościowiec, ale o ile piękniej jest polecieć z jednego ogromnego drzewa na kolejne ogromne drzewo. Lot nawet z niewysokiego derenia rosnącego pod płotem , piękniejszy się wydaje być od lotu z jednego słupa ogrodzeniowego na kolejny. Delektuje się bo posiadam a gdybym nie posiadała ? Tarasu na którym mogę pic kawę z gołymi nogami ogrzewanymi słońcem ? Posiadanie nie czyni wolnym a czyni leniwą,rozkapryszoną. Ogrodnik posadził kwiaty. ...

Zagapiłam się trochę...

 ... na rzeczy kompletnie lub małoistotne. Zdrowie, ludzie, zdarzenia, historie .Małoistotne w kontekście tego co mi się przydarzyło. Otóż odniosłam wrażenie ,że już nic nie będzie tak samo i nic nie powróci do mnie o takim samym smaku, zapachu, obrazie. Ciągłe, kolejne rozczarowania pozbawiły mnie nadziei i że wejdę do jakiegoś miejsca a tam znajdę to po co przyszłam, takie jak pamiętam i takie jak sprawiało mi radość. To ,że ludzie są wciąż nowi i inni dałam rade przeboleć ale smaki...i stało sie coś wspaniałego. W restauracji w ktorej dawno temu jadłam ciastko, kupiłam je na wynos a nazajutrz zagrzałam i zjadłam a ono było takie jakie pamiętałam, jakiego chciałam i jakie dawało mi radość i przyjemność. Wróciła mi cała radość ,życia i wiara ,że może być pięknie. Myślisz ,że jak sie spotkamy będzie to tak samo jak z tym ciastkiem ? Odkładam to spotkanie , jak ciastko, na jutro, na jutro ,na jutro. Prawda jest okrutna . Zjem ciastko tylko raz. Spotkamy się tylko jeden jedyny raz a ...

Noc z kochanką.

…dziękuję pani za tę noc . Za wieczór, na schodach, za noc w ramionach  . Za świt przyniesiony opuszkami palców na piersiach. Spotkałyśmy się , to było nam pisane ale proszę niech pani nie dzwoni i niech nasze spotkanie dla pani dzieci, męża na wieczność pozostanie nieznane. Proszę się nie martwić o rachunek, ja ureguluję. Myślę ,że mnie w tym bardzo dobrze znają.