Przejdź do głównej zawartości

Wiek nie czyni mądrym.


  Burzliwy miałyśmy romans i namiętny ,że klękajcie narody więc co w tym dziwnego ,że uwieczniałyśmy na filmach niektóry czas.  Zwyczajem oczywistym filmy pojawiły się w sieci i przyznam wściekłam się nie na  żarty. Film pokazał wiele niedoskonałości kobiety w której zadurzona uważałam ją za ideał piękna. Na wszelki wypadek już nie będę filmowała się kobietami z którymi nie sypiam by więcej takich rozczarowań nie chcę przeżywać.

PS

Powiedzieli bym Cię przekonała, byś mi uwierzyła, byś mnie dostrzegła , co na początek . Namawiali bym była Twoim pożądaniem, pragnieniem, czymś co nazywasz marzeniem jednak ja nie będę w żaden sposób uzasadniała swojego istnienia bo to nie ja mam Ci siebie pokazać a to Ty musisz , nawet nie mnie, a świadomość mojej miłości dostrzec, chcieć doświadczyć. Kocham Cię

PS

 

  „- Jestem praktykującą katoliczką i uważam, że my będziemy tam w górze sądzone. A tu na ziemi powinnyśmy mieć wybór i inni nie powinni za nas decydować. Bo tylko my kobiety wiemy, co jesteśmy w stanie fizycznie i psychicznie wytrzymać. Nie zawsze odpowiada mi forma protestów, bo nie akceptuję wulgaryzmów, ale generalnie kobiety mają rację, żądając prawa do samostanowienia.”   ( słowa ukradzione z portalu Interia w którym cały wywiaz)

  Słowa starszej Pani . Jakie wspaniałe  , jakie wzniosłe, jakie cudownie . Pani Teresa Lipowska, od zawsze wzbudzająca we mnie obrzydzenie za hipokryzję, opowiedziała się w temacie mordowania ludzi w ten właśnie sposób.  Powinnyśmy mieć prawo do samostanowienia mordując ludzi, którzy nam wadzą.

   Nie jestem praktykującą  w żadnej religii , wierzę chociaż według zasad ustanowionych przez ludzi, jestem niewierząca.

   Z mojej wiedzy wynika ,że tylko szatan  w którego wielu wierzy i wyznaje uważa ,że mamy prawo dla własnej wygody mordować tego kto nam zawadza ( samostanowić  w nowomowie ) a idąc tym tropem, pani Teresa  Lipowska jest satanistką ?

   - parafrazując… jeśli mordujesz, nie przeklinaj bo to nieładnie jest, przeklinać.

Popularne posty z tego bloga

Zagapiłam się trochę...

 ... na rzeczy kompletnie lub małoistotne. Zdrowie, ludzie, zdarzenia, historie .Małoistotne w kontekście tego co mi się przydarzyło. Otóż odniosłam wrażenie ,że już nic nie będzie tak samo i nic nie powróci do mnie o takim samym smaku, zapachu, obrazie. Ciągłe, kolejne rozczarowania pozbawiły mnie nadziei i że wejdę do jakiegoś miejsca a tam znajdę to po co przyszłam, takie jak pamiętam i takie jak sprawiało mi radość. To ,że ludzie są wciąż nowi i inni dałam rade przeboleć ale smaki...i stało sie coś wspaniałego. W restauracji w ktorej dawno temu jadłam ciastko, kupiłam je na wynos a nazajutrz zagrzałam i zjadłam a ono było takie jakie pamiętałam, jakiego chciałam i jakie dawało mi radość i przyjemność. Wróciła mi cała radość ,życia i wiara ,że może być pięknie. Myślisz ,że jak sie spotkamy będzie to tak samo jak z tym ciastkiem ? Odkładam to spotkanie , jak ciastko, na jutro, na jutro ,na jutro. Prawda jest okrutna . Zjem ciastko tylko raz. Spotkamy się tylko jeden jedyny raz a ...

Wydawało ...

 ... mi się ,że ona stała się byłą ale to nie jest prawda. Zaskoczona jestem. Poszła do siebie i w swój świat. Nie widziałyśmy się sporo czasu. Nawet więcej niż sporo a wczoraj , przypadkowe spotkanie zweryfikowało wszystko co myślałam wcześniej. Nie byłyśmy w żaden sposób razem a gdy dane nam było się spotkać , razem byłyśmy jak dawniej. Na chwilę ? To chyba nie tak ,że na chwilę. Jesteśmy razem ale czasem się spotykamy, może jeszcze tylko raz a może już wcale ale jeśli, będziemy jak dawniej. Miło mi bardzo i błogo mi bardzo w tej świadomości.

Wczoraj ...

  ...pierwszy raz, tego roku, wypiłam kawę na tarasie. Moim tarasie. Odwiedził mnie , znajomy, tak myślę, sokół. Przywitał się. Wszystkie stworzenia się sobie kłaniały i ja również. Słońce ogrzewało gołe stopy . Nie było śniegu. Nie było zimnych , bolesnych wiadomości ze świata. Wolność. Wygrzewanie się na słońcu , kojarzę z wolnością. Wolność to bycie bliżej świata. Jeszcze świata, stworzonego dla mnie przez Boga a którego nie zniszczyłam zostając na betonowej polanie , dla "wygody". Da się, można , z wysokościowca polecieć w dal, na kolejny wysokościowiec, ale o ile piękniej jest polecieć z jednego ogromnego drzewa na kolejne ogromne drzewo. Lot nawet z niewysokiego derenia rosnącego pod płotem , piękniejszy się wydaje być od lotu z jednego słupa ogrodzeniowego na kolejny. Delektuje się bo posiadam a gdybym nie posiadała ? Tarasu na którym mogę pic kawę z gołymi nogami ogrzewanymi słońcem ? Posiadanie nie czyni wolnym a czyni leniwą,rozkapryszoną. Ogrodnik posadził kwiaty. ...