Przejdź do głównej zawartości

Jam jest Bogiem.

 

Wierzę w nic. 

1 -Jam jest Bogiem

2-Nie mam  innego Boga ponad mnie i miała nie będę.

3- Tylko dla mnie jest wszystko i wszyscy a ja nikomu niczego nie muszę oddawać i nikomu służyć w żaden dzień.

4-Jam się sama stworzyła i nikomu niczego winna za to stworzenie nie jestem

5- Nie waż się podważać mojego prawa do zabijania.

6-Nie waż się mnie zdradzać bo tylko ja  mam do tego prawo.

7- Nie kradnij mojego a twoje moim jest jeśli zechcę.

8- Prawdą jest tylko to co mi służy.

9-Żona bliźniego , jego jest by ją utrzymywał a moja gdy chce z niej korzystać.

10-Moim ma się stać wszystko co u ciebie jest a mi służyć powinno.

   PS

 ...- chociaż te Twoje , wydają się ograniczać , to jednak dają wolność i jeśli nawet pogniewana na Ciebie o Tobie zapomnę to wszystko inne pozwoli mi być . - Wiem, wiem...nie musisz tego mówić ...nie musisz nic mówić.-Wiesz, jesteś i niech tak pozostanie , moim jedynym Bogiem a wszystkich innych , które stworzę, pomóż mi się pozbyć.

Popularne posty z tego bloga

Wczoraj ...

  ...pierwszy raz, tego roku, wypiłam kawę na tarasie. Moim tarasie. Odwiedził mnie , znajomy, tak myślę, sokół. Przywitał się. Wszystkie stworzenia się sobie kłaniały i ja również. Słońce ogrzewało gołe stopy . Nie było śniegu. Nie było zimnych , bolesnych wiadomości ze świata. Wolność. Wygrzewanie się na słońcu , kojarzę z wolnością. Wolność to bycie bliżej świata. Jeszcze świata, stworzonego dla mnie przez Boga a którego nie zniszczyłam zostając na betonowej polanie , dla "wygody". Da się, można , z wysokościowca polecieć w dal, na kolejny wysokościowiec, ale o ile piękniej jest polecieć z jednego ogromnego drzewa na kolejne ogromne drzewo. Lot nawet z niewysokiego derenia rosnącego pod płotem , piękniejszy się wydaje być od lotu z jednego słupa ogrodzeniowego na kolejny. Delektuje się bo posiadam a gdybym nie posiadała ? Tarasu na którym mogę pic kawę z gołymi nogami ogrzewanymi słońcem ? Posiadanie nie czyni wolnym a czyni leniwą,rozkapryszoną. Ogrodnik posadził kwiaty. ...

Zagapiłam się trochę...

 ... na rzeczy kompletnie lub małoistotne. Zdrowie, ludzie, zdarzenia, historie .Małoistotne w kontekście tego co mi się przydarzyło. Otóż odniosłam wrażenie ,że już nic nie będzie tak samo i nic nie powróci do mnie o takim samym smaku, zapachu, obrazie. Ciągłe, kolejne rozczarowania pozbawiły mnie nadziei i że wejdę do jakiegoś miejsca a tam znajdę to po co przyszłam, takie jak pamiętam i takie jak sprawiało mi radość. To ,że ludzie są wciąż nowi i inni dałam rade przeboleć ale smaki...i stało sie coś wspaniałego. W restauracji w ktorej dawno temu jadłam ciastko, kupiłam je na wynos a nazajutrz zagrzałam i zjadłam a ono było takie jakie pamiętałam, jakiego chciałam i jakie dawało mi radość i przyjemność. Wróciła mi cała radość ,życia i wiara ,że może być pięknie. Myślisz ,że jak sie spotkamy będzie to tak samo jak z tym ciastkiem ? Odkładam to spotkanie , jak ciastko, na jutro, na jutro ,na jutro. Prawda jest okrutna . Zjem ciastko tylko raz. Spotkamy się tylko jeden jedyny raz a ...

Noc z kochanką.

…dziękuję pani za tę noc . Za wieczór, na schodach, za noc w ramionach  . Za świt przyniesiony opuszkami palców na piersiach. Spotkałyśmy się , to było nam pisane ale proszę niech pani nie dzwoni i niech nasze spotkanie dla pani dzieci, męża na wieczność pozostanie nieznane. Proszę się nie martwić o rachunek, ja ureguluję. Myślę ,że mnie w tym bardzo dobrze znają.