Przejdź do głównej zawartości

dołącz do armii ze ściany floydów...dołącz czym prędzej....

 

  …  jesteś chora na gruźlicę, prądkujesz- ok. zapraszamy do szpitala, do sklepu, do kościoła. Możesz być zarażona gorączką krwotoczną, nic nie szkodzi. Zapraszamy, polecamy , podamy krzesło wśród innych. Kino , teatr, szpital. Proszę bardzo , bez skrępowania. Masz sepsę- nic nie szkodzi, prosimy do stolika i do towarzystwa. Grypa, drobiazg, nie będziemy robili problemu ale jeśli nie masz szczepienia na covid….o siostro, o bracie- tak być nie może , tak być nie może. Dla ciebie getto, dla ciebie ostracyzm dla ciebie jak w hitlerowskich Niemczech , opaska na ramię , zakaz życia . Postępująca choroba zabijająca wolność i racjonalność myślenia z dnia na dzień pożera coraz więcej ludzi ale ich nie zabija. Przygotowuje do mordowania inaczej myślących. Bez paszportu covidowego, któremu , której odbierze się wszystkie należne prawa. Czy potrzebna do tego choroba ?-ależ skąd choroba nie ma tu najmniejszego znaczenia.

PS

Dobiegła końca kolejna umowa małżęńska między celebrytami. Jest szum, są zdjęcia, są nazwiska, napisane bezbłędnie. Wszystko się zgadza tylko czym się ekscytować skoro taka była umowa. Biznes to biznes.

Popularne posty z tego bloga

Zagapiłam się trochę...

 ... na rzeczy kompletnie lub małoistotne. Zdrowie, ludzie, zdarzenia, historie .Małoistotne w kontekście tego co mi się przydarzyło. Otóż odniosłam wrażenie ,że już nic nie będzie tak samo i nic nie powróci do mnie o takim samym smaku, zapachu, obrazie. Ciągłe, kolejne rozczarowania pozbawiły mnie nadziei i że wejdę do jakiegoś miejsca a tam znajdę to po co przyszłam, takie jak pamiętam i takie jak sprawiało mi radość. To ,że ludzie są wciąż nowi i inni dałam rade przeboleć ale smaki...i stało sie coś wspaniałego. W restauracji w ktorej dawno temu jadłam ciastko, kupiłam je na wynos a nazajutrz zagrzałam i zjadłam a ono było takie jakie pamiętałam, jakiego chciałam i jakie dawało mi radość i przyjemność. Wróciła mi cała radość ,życia i wiara ,że może być pięknie. Myślisz ,że jak sie spotkamy będzie to tak samo jak z tym ciastkiem ? Odkładam to spotkanie , jak ciastko, na jutro, na jutro ,na jutro. Prawda jest okrutna . Zjem ciastko tylko raz. Spotkamy się tylko jeden jedyny raz a ...

Wydawało ...

 ... mi się ,że ona stała się byłą ale to nie jest prawda. Zaskoczona jestem. Poszła do siebie i w swój świat. Nie widziałyśmy się sporo czasu. Nawet więcej niż sporo a wczoraj , przypadkowe spotkanie zweryfikowało wszystko co myślałam wcześniej. Nie byłyśmy w żaden sposób razem a gdy dane nam było się spotkać , razem byłyśmy jak dawniej. Na chwilę ? To chyba nie tak ,że na chwilę. Jesteśmy razem ale czasem się spotykamy, może jeszcze tylko raz a może już wcale ale jeśli, będziemy jak dawniej. Miło mi bardzo i błogo mi bardzo w tej świadomości.

Wczoraj ...

  ...pierwszy raz, tego roku, wypiłam kawę na tarasie. Moim tarasie. Odwiedził mnie , znajomy, tak myślę, sokół. Przywitał się. Wszystkie stworzenia się sobie kłaniały i ja również. Słońce ogrzewało gołe stopy . Nie było śniegu. Nie było zimnych , bolesnych wiadomości ze świata. Wolność. Wygrzewanie się na słońcu , kojarzę z wolnością. Wolność to bycie bliżej świata. Jeszcze świata, stworzonego dla mnie przez Boga a którego nie zniszczyłam zostając na betonowej polanie , dla "wygody". Da się, można , z wysokościowca polecieć w dal, na kolejny wysokościowiec, ale o ile piękniej jest polecieć z jednego ogromnego drzewa na kolejne ogromne drzewo. Lot nawet z niewysokiego derenia rosnącego pod płotem , piękniejszy się wydaje być od lotu z jednego słupa ogrodzeniowego na kolejny. Delektuje się bo posiadam a gdybym nie posiadała ? Tarasu na którym mogę pic kawę z gołymi nogami ogrzewanymi słońcem ? Posiadanie nie czyni wolnym a czyni leniwą,rozkapryszoną. Ogrodnik posadził kwiaty. ...