Przejdź do głównej zawartości

Wolność.

 


Właściciel amerykańskiej firmy taksówkarskiej Yo Transportation z Missouri przekazał, że jego kierowcy nie zabierają pasażerów noszących maseczki. Właściciel nie życzy sobie również klientów, którzy przyjęli szczepionkę przeciw COVID-19.


Tekst ukradziony  z Interii.

PS

…”czy Twój Bóg nie będzie miał nic przeciwko kieliszkowi koniaku? – Zależy w jakim gatunku koniak.”-  Tylko człowiek , mógł wymyślić Boga , który zajmuje się takimi pierdołami jak kieliszek koniaku rano, w południe lub może wieczorem.

PS.

Nie będzie obowiązkowych testów covidowych dla dzieci w szkole. Nie będzie podwyżek dla nauczycieli. Nie będzie sensownej reformy programowej. Nie będzie brakujących psychologów w szkołach . Nie będzie brakujących pedagogów , nie będzie, nie będzie, nie będzie ale naród będzie szczęśliwy bo nie będzie obowiązkowych testów covidowych dla dzieci.- Można ? , można.  A jaka oszczędność. 

"inteligencja " zajmie się merytoryką-czyli cnotami niewieścimi - genialna wrzutka a może inteligencja już zwietrzała ?

PS

   Inteligentny człowiek wie ,że małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny .Inteligentni inaczej tego nie wiedzą nazywając wszelki inne wynalazki- podobnie. Na szczęście wśród orientacyjnie wyjątkowych, jest zdecydowana większość inteligentnych klasycznie ,zgodnie z prawdą i biologią. 

PS

  Medycyna schodzi na psy. Dawniej,bez komputerów , stworzono szczepionki dzialające  po jednej dawce na całe życie. Teraz, przy pomocy niewyobrażalnego sprzętu mamy preparat  i loterię, ile dawek trzeba będzie przyjąć. 

Szefowie firm produkujących preparaty , jak donoszą niepotwierdzone źródła, nie przyjęli preparatu . Powinnam pytać dalej czy może przestać myśleć i szukać ?. Dlaczego napisałam preparat ? Otóż środek nie wyczerpuje definicji szczepionki  jaką udało mi się w mądrej książce odszukać.

PS 

Lubię cenzurę. Dzięki niej wiem więcej .

Popularne posty z tego bloga

Wczoraj ...

  ...pierwszy raz, tego roku, wypiłam kawę na tarasie. Moim tarasie. Odwiedził mnie , znajomy, tak myślę, sokół. Przywitał się. Wszystkie stworzenia się sobie kłaniały i ja również. Słońce ogrzewało gołe stopy . Nie było śniegu. Nie było zimnych , bolesnych wiadomości ze świata. Wolność. Wygrzewanie się na słońcu , kojarzę z wolnością. Wolność to bycie bliżej świata. Jeszcze świata, stworzonego dla mnie przez Boga a którego nie zniszczyłam zostając na betonowej polanie , dla "wygody". Da się, można , z wysokościowca polecieć w dal, na kolejny wysokościowiec, ale o ile piękniej jest polecieć z jednego ogromnego drzewa na kolejne ogromne drzewo. Lot nawet z niewysokiego derenia rosnącego pod płotem , piękniejszy się wydaje być od lotu z jednego słupa ogrodzeniowego na kolejny. Delektuje się bo posiadam a gdybym nie posiadała ? Tarasu na którym mogę pic kawę z gołymi nogami ogrzewanymi słońcem ? Posiadanie nie czyni wolnym a czyni leniwą,rozkapryszoną. Ogrodnik posadził kwiaty. ...

Zagapiłam się trochę...

 ... na rzeczy kompletnie lub małoistotne. Zdrowie, ludzie, zdarzenia, historie .Małoistotne w kontekście tego co mi się przydarzyło. Otóż odniosłam wrażenie ,że już nic nie będzie tak samo i nic nie powróci do mnie o takim samym smaku, zapachu, obrazie. Ciągłe, kolejne rozczarowania pozbawiły mnie nadziei i że wejdę do jakiegoś miejsca a tam znajdę to po co przyszłam, takie jak pamiętam i takie jak sprawiało mi radość. To ,że ludzie są wciąż nowi i inni dałam rade przeboleć ale smaki...i stało sie coś wspaniałego. W restauracji w ktorej dawno temu jadłam ciastko, kupiłam je na wynos a nazajutrz zagrzałam i zjadłam a ono było takie jakie pamiętałam, jakiego chciałam i jakie dawało mi radość i przyjemność. Wróciła mi cała radość ,życia i wiara ,że może być pięknie. Myślisz ,że jak sie spotkamy będzie to tak samo jak z tym ciastkiem ? Odkładam to spotkanie , jak ciastko, na jutro, na jutro ,na jutro. Prawda jest okrutna . Zjem ciastko tylko raz. Spotkamy się tylko jeden jedyny raz a ...

Noc z kochanką.

…dziękuję pani za tę noc . Za wieczór, na schodach, za noc w ramionach  . Za świt przyniesiony opuszkami palców na piersiach. Spotkałyśmy się , to było nam pisane ale proszę niech pani nie dzwoni i niech nasze spotkanie dla pani dzieci, męża na wieczność pozostanie nieznane. Proszę się nie martwić o rachunek, ja ureguluję. Myślę ,że mnie w tym bardzo dobrze znają.