... zaczęło mi się wydawać, gdy zaczęłam być pewna ,że żyję w czymś stałym, ja jestem i rzeczywistość obok mnie , niedaleko mnie, jest stała, okazało się ,że to nie jest prawda. Wiele rzeczy uległo zmianie z dnia na dzień. Gdy już zdołałam się przyzwyczaić do tego jak jest, gdy pogodziłam się z tym jak jest , przyszło zgromadzenie i poinformowało mnie ,że rokowania są na tyle dobre ,że przepiszą mnie ze stałego pobytu na odwiedziny od czasu do czasu, najpierw częściej a po chwili rzadziej aż do pełnego wyleczenia. Powinnam była się ucieszyć a ja się zmartwiłam bo kolejny raz moje życie zostaje wywrócone do góry nogami. Najbardziej przeraziła mnie myśl ,że ona, kobieta na wózku z cudownie pięknymi i fascynującymi mnie nogami , będzie poza zasięgiem mojego wzroku, będzie w rzeczywistości do której ja stracę jakikolwiek dostęp. Nie uśmiechniemy się do siebie i nie będziemy się mogły siebie uczyć,poznawać,odkrywać. Ja nie będę mogła i tego robiła i nie będę mogła żyć złudzeniem ,że on...