…usiadłam a dzień niepełny obok mnie usiadł i przytulił sie zmarznięty. – I tobie biedaku też nikt nie powiedział ,że cie kocha. Tak bywa i nie musi być w tym ani odrobiny naszej winy. Psy zawyły na dźwięk kościelnych dzwonów , które biją bym nie zapomniała. Regularnie, codziennie, dokładnie i wciąż. Bym nie zapomniała i staram się nie zapominać. Robię znak krzyża, klękam całując ziemię i prosząc o błogosławieństwo dla niej , wszystkich ludzi, zwierząt, roślin. Dzwony przypominają bym nie zapomniała a psy dokładając swój śpiew, mówią ,że to ważne. Bardzo ważne. Najważniejsze w całym moim dniu. Coś tak niewielkiego, delikatnego, nieznanego nikomu poza mną i Tobą jest najważniejsze ze wszystkiego a potem przecież dzień jest jak co dzień przychodzący w prochowcu, paltociku delikatnym, zwiewnym trenie , nago całkiem . Dzień przychodzi i ja jemu na spotkanie z kubkiem gorącej kawy i marzeniem by dzień taki , raz jeszcze przywitać, kawę gotując na drwach , włożonych pod kuchnię i rozpalonyc...
"Mordując swoje dziecko, nie przestajesz być matką. Jesteś matką zamordowanego dziecka."