Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wizyta dziesiąta.

      - Uczyła Pani mówić :"dziękuję "     -  Nie, nigdy.     - ...     - Nie będziemy narzucały scenariusza. Czym zacząć, czym kontynuować a co nam powie ,że nasze spotkania nie są już potrzebne.     - Nasze spotkania nie istnieją. Kiepsko zaczęłyśmy. Jednak kiepsko. wydawało się ,nie tylko Pani , cielesna bliskość zniweluje nierówności i będziemy mogły bez żadnych naturalnych przeszkód iść dalej ale to niemożliwe. Dla mnie niemożliwe. Raz przesunięta granica nie może powrócić, nie powraca na wcześniejsze miejsce. Możemy udawać ,że tak jest ale tak nie jest. Sens ma pójście dalej. Zawsze dalej .     - Jestem , chcę być , Pani terapeutką .     - Bycie lekarzem powinno pomagać gdy koniecznie trzeba zdeptać pacjenta, zrobić to tak by go nie połamać, nie pogorszyć jego stanu gdy nie na to sensu .     -Może czas byśmy wyszły do ludzi trzymając się za ręce.     - Mam męża, dzieci...   ...

Wizyta dziewiąta.

  - Na czym się Pani skupia ? -Na walce między poczuciem obowiązku zakorzenionym a poczuciem wartości pomimo zasad zakorzenionych. -Dlaczego nie na tym co Pani obiecała sobie zrobić ? -A co obiecałam sobie ? -Pójść do lasu i znaleźć gałązkę odpowiednią do zrobienia procy .Później zrobić procę i strzelać kamykami. -Zapomniałam a mam wszystko co potrzebne i gumkę i kawałek skóry w który wkłada się kamyczek. -Czyż nie warto skupić się na tym co ważne ? -Na małymi rzeczami które mogą być z nami, przy nas, dla nas ...

Wizyta ósma.

      - Dziś Środa Popielcowa. - Jak będzie wyglądał Pani dzień ?      - Mam wzbudzić w sobie poczucie winy ? Poczucie małości? Poczucie bycia nikim ?  Nie. Spróbuję odnaleźć w sobie pokorę ,że chociaż nie poszukam swojego miejsca to będę. Nie znajdę czasu by pozwolić posypać sobie głowę popiołem ale znajdę by wrzucić pieniążek potrzebującemu. Muszę zaufać sobie , że nie jestem zapomniana.      - Chciałam zakończyć swoje życie ingerując w w swoje ciało . Poryw, przypływ, kiepska interpretacja rzeczywistości a wnioskuję to z tego ,że nie myślałam dokąd chcę iść, do kogo, do czego a jedynie chciałam odejść a to przecież wbrew temu w co wierzę, wbrew Temu w którego wierzę. Powinnam chcieć iść do Niego bo to jedyny sens a ja chciałam przestać istnieć co sensu nie ma bo nie można przestać istnieć, nie można zrzucić z siebie odpowiedzialności za swoje życie . Nie można od niego uciec, zabijając się bo to nie zadziała. Wszędzie i zawsze będziem...

Wizyta siódma.

     -  ma Pani piękne nogi ale są tak odległe ,że budzi się we mnie przerażenie. Przerażenie ,że skazuje się na pragnienia a jednocześnie wszystko by te pragnienia nigdy nie zostały spełnione.    -  Nie wiem czy jest ktoś kto spełni Pani pragnienia. Nie wiem ale fakt ,że są uświadomione  to bardzo wiele w kierunku kolejnego samobójstwa .     - Kolejny raz ?  Wielki by to był wstyd ,że monotematyczna jestem. Nudna. Nie potrafię stworzyć nowego scenariusza tylko wciąż gram jeden i ten sam, niedoskonały.

Wizyta szósta.

    - Przepisze mi Pani jakieś tabletki na bezmyślność ?    -Chce Pani być niemądra ?    -Nie, chcę nie myśleć.    -Przepisałam Pani kiedyś, tabletki na pamięć.    -Pamiętam. Dzięki tej pamięci mam historię.

Piąta wizyta.

  - Myśli Pani ,że można żyć bez bliskości ? Bez przytulenia, schronienia ? - Z samymi marzeniami o kimś do kogo , kto przytuli bez roszczeń żadnych i bez oczekiwań ? - Myśli Pani ,że moje życie bez tego miało , będzie miało jakiś sens ? - Myślę ,że oczekując bliskości traci Pani możliwość ofiarowania bliskości. - Czeka Pani, Tęskni, marzy, oczekuje a wystarczy , może wystarczy, przytulić kogoś, dać mu bliskość i bezpieczeństwo.  - Ale ja tego nie mam. - Każdy ma a najwięcej zawsze ci którzy nie są w stanie tego dostrzec.

Czwarta wizyta.

     - Od pół godziny , nie rozmawiamy a Pani patrzy na moje nogi .    - Prowokują mnie do zamyślenia i do poszukiwania odpowiedzi na pytanie czy gdy spotkałyśmy się pierwszy raz ...    -Nie spotkałyśmy się nigdy wcześniej.    -Prawda nie ma znaczenia.Odczucia jakie wywołuje Pani  są identyczne z tamtymi a to świadczy o tym ,że wszystko dzieje się kolejny raz.   - "Nic nie zdarza się dwa razy"   - A jeśli bez udziału świadomości wykupujemy powrót bo wyciągnięte wnioski zrobiły nam zbyt wiele krzywdy i koniecznym jest by je naprawić ?   - Jeśli przyjmiemy ,że nasze spotkanie jest kolejnym , jak Pani sugeruje, pozwalającym na zmianę konsekwencji, to znaczy ,że ...   -  To nic nie znaczy. Nie jest nigdzie zapisane nasze istnienie. Nie ma jutra , które i tak nastąpi. Ludzie, w swojej małości mają tendencję porównywania się do Boga i uważają ,że przyszłość , którą jedynie On zna , jest zobowiązująca dla nas ludzi ale ...

Trzecia wizyta.

    - Dzień dobry. -Dzień dobry. ...posłuchajmy, posiedźmy w ciszy , słuchając bo kto wie kiedy dana nam będzie cisza.   https://www.youtube.com/watch?v=Nv89TpYri6I ...wybrzmiało. Wybrzmiały nuty przez kogoś zapisane acz ładne nie mniej, są i te nigdy nie zapisane. Nawlekane na czas z woreczka czasu . -... czytałam o eutanazji, straszna forma mordowania ludzi , ze strachu, z bezsilności , lenistwa, wygodnictwa. Z oszczędności. -...Też chciałaś umrzeć.   - Tak ?,jesteś pewna ,że tego chciałam?.

Druga wizyta.

     -Dzień dobry. -Dzień dobry. -Umówiłyśmy się na coś . To Pani zaproponowała ,że usiądziemy po dwóch stronach i zaczniemy od nowa. Zależy mi byśmy kontynuowały. -Tak to prawda. Przepraszam. Pomieszały mi się rzeczywistości i bardziej mi się spodobała i chciałam w niej zostać, ta , która ode mnie niczego nie wymaga . Pozwala spokojnie rozkładać się ciału nie wnosząc niczego , lub pogrążając duszę. -Rozkładać ciału ? -Tak . Wiem jak to brzmi i wiem jak wygląda rozkładające się ciało. -Nie przeraża Pani taka perspektywa ? Mnie bardzo. -Przeraża gdy czujemy jedność duszy i ciała ale gdy jedno i drugie istnieje w formach ostatecznych , pozór oddziela się od prawdy a tym samym, ciało dla duszy nie ma najmniejszego znaczenia. - Czuje Pani ,że jest tak oddzielona ? - Nie , bo nie umarłam ale chcę nie czuć strachu przed śmiercią a mój strach to obawa ,że zostanę pogrzebana przed rzeczywistym rozdzieleniem ciała i duszy. -Ktoś puka. Otworzyć ? -To dzięcioł. Nie wchodzi. Tylko pu...

Pierwsza wizyta.

     - Jestem zdegustowana. Brzydzę się tym co na porządek dzienny chce wprowadzić rynsztokowa elita dzisiejszego świata. Wszyscy , bez wyjątku obarczeni zboczeniami  o których lepiej nie wiedzieć i wszyscy towarzystwem wzajemnej adoracji a nawet ci , którzy przywdziewają płaszcze z zasad mając pod nimi wrzody braku fundamentów. - Obleśne, żałosne epatowanie wszystkim co złe, podłe, nieuczciwe, nieprawdziwe . Dla korzyści jaką jest łatwość kontrolowania ludzi bez zasad. Człowiekowi bez zasad wystarczy dać kość jak psu i będzie za nią szedł nie patrząc na konsekwencje dla siebie czy swoich z pozoru bliskich. - Pani Natalio , to powód tego co Pani zrobiła sobie i innym? -Ależ  skąd . Tyle lat Pani studiowała by dojść do tak kiepskiego wniosku w mojej sprawie ?. Może by było lepiej żyć a nie studiować.  - Dlaczego skupia się na czymś bez znaczenia ? To chyba Posiadacz powiedział ,że stało się i jest już nauką a nie jakimś problemem na którym mamy się skupiać....